U mnie dla odmiany nawet ladna pogoda, wczoraj jak wracalam z pracy, to tak sie zgrzalam w aucie (rano ubralam sie grubo bo bylo zimno), ze rozbolala mnie strasznie glowa.. i bolala mnie do wieczora, caly dzien zmarnowany, bo z takim bolem to nie mialam sily na nic.. i mialam od tego nudnosci..

przed ciaza mialam czesto migreny, teraz mam tylko raz na jakis czas ale duzo gorsze.. no i nie zabardzo mozna brac leki.. a paracetamol albo apap pomaga na pol godzinki..
Na szczescie dzisiaj juz lepiej
Miłka79, na pocieszenie posluchaj piosenki, wyslala mi dzidziaj linka siostra i bardzo mi sie podoba (nawet sie wzruszylam):
[video=youtube;O8HwJaDIKe0]http://www.youtube.com/watch?v=O8HwJaDIKe0[/video]
Co do szpitali to ja nawet nie wiem jak tutaj w Manchesterze jest z prywatnymi, ale pewnie nie byloby mnie stac i tak. Bede rodzila w szpitalu, ktory jest najblizej mnie, bo czytalam o nim bardzo dobre opinie wiec mam nadzieje, ze bedzie dobrze. Zamierzam tez wybrac sie na obejrzenie oddzialu, ale to jeszcze nie teraz, moze za dwa miesiace.. a jak bede sie widziala z polozna w piatek to popytam ja o to jakie sa sale (czy pojedyncze), chcialabym rodzic tylko z mezem i polozna (i tak raczej bedzie) ale mozliwe ze sale gdzie sie lezy po porodzie moga byc kilku-osobowe ale mysle ze dam rade..
paulinka109, gratuluje przeprowadzki

nie ma to jak na swoim szczegolnie jesli sie denerwujesz z tych powodow. A co do kopniaka na zawolanie.. to widzisz jaka masz slodka dzidzie? Taka mala, a juz sie o mame troszczy
mama2010, ja mam dokladnie tak samo z naglym wstawaniem.. wiec staram sie uwazac, a co do kopniakow, to tez jeszcze nie czuje.. tak sobie wczoraj robilam nadzieje, ze moze jeszcze wlasnie 2-3tyg i cos sie zacznie dziac.. mam nadzieje
Na sobote zaprosila mnie kolezanka na impreze urodzinowa w domu, zanim jeszcze powiedzialam czy przyjde, to mowi, ze bedzie tez druga dziewczyna od nas z pracy, ktora jest w ciazy, to bedziemy dwie brzuchatki i bedziemy mogly sobie pogadac... I tak mi sie dziwnie zrobilo, bo nawet jakby tamta nie przyszla to bym pewnie sie zgodzila, a przeciez nie musze tez calej imprezki siedziec z tamta kolezanka tylko dlatego ze tez jest w ciazy.. wiadomo ze teraz mamy wspolny temat, ale z innymi przeciez tez moge rozmawiac i "imprezowac" czy jak sie nie pije to juz sie jest wykluczonym? Wiem, ze pewnie nie miala ta kolezanka nic zlego na mysli i chciala dobrze, ale mam jakies takie rozne humorki teraz.. ze tak to wlasnie dziwnie odebralam..