reklama

Listopad 2010

reklama
A mój to typowy domator...Właśnie siedzi w piwnicy i coś wierci ;)...Pomimo tego, że go nie ma obok fantastycznie jest czuć jego obecność choćby za pośrednictwem dźwięku wiertarki...NIe wytrzymałabym z kkimś kto potrzebuje więcej rozrywek itd. niż ja, może to jest egoistyczne podejście, ale inaczej nie potrafię i z moim R. dobraliśmy się wspaniale... Co prawda ja jestem bardziej rozrywkowa ale mojemu to odpowiada, bo gdy wychodzę do znajomych (sporadyczne wydarzenie) on cieszy się że może porobić coś czego ja nie znoszę, te dźwięki dobiegające z piwnicy są czasami przerażające i doprowadzają mnie do białej gorączki ;) POmimo, że jesteśmy ze sobą non stop ani przez chwilkę się sobą nie znudziliśmy ale oczywiście on ma swoją jaskinię do której w razie czego się wymyka ;)- gdyby nie "ona" , nie wiem czy byłoby aż tak super ;)

Zmykam na KUbę ;)

Do juterka :)

Witaj Malutka :)
 
A ja też lubię w P. domatora :-) ja wychodzę znacznie częściej niż on :-)
a najlepszy przykład był wczoraj - P. musi się spotkać z naszym wspólnym kolegą na jakimś piwku bo mają sprawę do obgadania no i mówi do mnie: no to jednak będę musiał z nim na to piwo iść ... idziesz ze mną? (a kolegę bardzo lubi :-) )

Lecę suszyć się bo już spóźniona do pracy jestem :-)

a tak w ogóle to miłego dnia dziewczyny ...

Malutka - witamy serdecznie
 
Hej witam wszystkie ciezarnr kobitki. Dawno mnie tu u was nie było. Widze ze niektore juz wiedza czy dziewczynka czy chlopczyk. Ja mam usg na poczatku czerwca na ktorym sie mam nadzieje ze dowiem plec dziecka. Jestem juz w 2 trymestrze a dalej mnie mecza poranne nudnosci dziennie rano musze leciec do kibelka :( macie to samo dziewczyny czy tylko ja sie tak mecze :( pozdrawiam wszystkie listopadówki
 
mama 2010 pamietasz jak ci mowilam ze bedziesz miala dziewczynke gdy mowilas ze ci sie cera pogorszyla :)) jednak sie nie myslila. Gratuluje :))
 
Ostatnia edycja:
Cześć.
My po kiepskiej nocy.Młodej idą zęby trójki górne.Ale wyła.Uspokoiła się jakoś po trzeciej i spała do ósmej.
Fajnie dziewczyny macie że Wasi panowie są w domku dość często.Bo mój P jak idzie do pracy to niema go 1,5dnia.Jak jest w domku to stara się dużo pomagać.

Idę szykować nam śniadanko bo młoda zaczyna jęczeć.
 
Oleńko...Współczuję ząbkowania...Twoja córeczka jest jeszcze maleńka, podziwiam, ze tak szybciutko zdecydoaliście się na kolejne dziecko.Jak Miki miał 1,5 roku i jak ktoś mnie zachęcał na powiększenie rodziny to posyłałam tego kogoś gdzie pieprz rośnie :-) a jak skończył 2 stwierdziłam, że mam takie luzy , że z miłą chęcia zajęłabym się jeszcze jednym maleństwem hahaah :-D
Co do snu, to nie wiem jak spi Twoja mała ale ja dopiero po 2 latach w końcu zaczęłam się wysypiać. Miki od 2 miesiecy śpi od 21-7 rano. Już nie pamiętałam co to znaczy przespać noc bez ani jednej pobódki, bez ani jednego wstawania... Cieszę się z jednej strony że przez kilka miesięcy nadrobię ze snem (chociaż nie wiem czy to wogóle można nadrobić ;) )
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry