reklama

Listopad 2010

Zadzwonił dzisiaj do mnie mój ginekolog ponieważ zobaczył wynik USG genetycznego. Na USG wszystkie paramerty wyszły w porządku ale jest podejrzenie pępowiny dwunaczyniowej i powiedział, że jest to wskazaniem do zrobienia testu PAPPA, poniewaz taka pępowina nieznacznie zwiększa ryzyko wystąpienia wad genetycznych. Następne USG mam za miesiąc, wtedy się okaze czy podejrzenia były słuszne ale na test PAPPA będzie już za późno. Mam podjąc decyzję do jutra i jeżeli się zdecyduję to jutro rano mam się stawić po skierowanie. Mam mętlik w głowie, nie wiem co robić, czy się decydować czy nie. Powiedział, że nie podejrzewa, żeby cos źle wyszo ale jak mam się stresować do końca ciązy to lepiej zrobić. przezierność wyszła 1,1.

anbar, od kilku tygodni boli mnie kręgosłup. Jak długo siedzę to na wysokości klatki piersiowej a jak stoję to w krzyżu mnie łamie. I to wystarczy, że chwile psotoje np. przy zmywaniu.
A próbowałaś poduszki na krzesło? Ja 2 lata temu złamałam sobie kość ogonowa i siedziałam na takiej poduszcze w kształcie kółka z dziura w środku i bardzo mi to pomogło na ból.
 
reklama
Ja i tak podtrzymuję swoją wersję... Chcieć to móc i tyle :) Bierzmy pod uwagę nie 70-letniego dziadka tylko matkę spodziewającą się dziecka bo o to tutaj chodzi... Łatwo się usprawiedliwiać, ze przez to moze się jeszcze bardziej pogorszyć dziecku (?!) Choć na serio nie wiem czy ja jestem troszkę inna... Bo dla mnie chyba zdrowsze jest niepalenie od palenia... Ale moze medycyna idzie tak bardzo do przodu, ze ja nie nadążam i może się jeszcze okaze że palenie sprzyja rozwojowi dziecka ;) Poza tym KasiuB nie napisałam nigdzie ani nie miałam takiego zamiaru ze kto nie jest w stanie rzucić jest WYRODNĄ MATKĄ... Nie lubię wkładania słów w czyjeś usta jesli dana osoba tego nie powiedziała...
Nie da się ukryć ze jest to kontorowersyjny temat i każdy ma świete prawo sądzić o tym co mu się tylko podoba... Dla mnie palenie w ciaży świadczy tylko o matce, tak samo jak nadmierne picie czy chociażby przebieganie z wózkiem przez ruchliwą ulicę nie na pasach (co też już nieraz widziałam)
Takze mamusiom, które palą w ciaży mogę tylko napisać/powiedzieć "na zdrowie" :)

Inez79 - Kochana ja na Twoim miejscu zrobiłabym te badania... Myślę ze chyba lepiej je zrobić i nie martwić się ze z maleństwem moze być coś nie tak... Do porodu jeszcze około pół roku więc mozesz jeszcze przeżyć tyle pięknych miesięcy bez stresu o swoje dziecko... Jeśli jest teraz taka możliwosć a są jakieś nawet drobne podejzenia że mogą wystąpić wady genetyczne to ja bym zrobiła te badania... Przemyślcie to wszystko dokładnie i wspólnie podejmijcie najlepsza dla Was decyzję :*
 
Ostatnia edycja:
Ja się nie mogę wypowiedzieć na temat palenia bo nikt w rodzinie nie pali...:), a ja od początku staranek wypiłam do obiadu pół lampki wina...;) i właśnie na winko do kolacji mam czasami ochotę ale jakoś sobie z tym "nałogiem" poradzę ;)

BYlismy dziś na usg i jestem przeszczęsliwa, dzidzia jest zdrowiutka i nic jej nie zagraża...A płeć nadal jest zagadką, choć padło kilkakrotnie słowo "dziewczynka" ;), no cóż musimy jeszcze poczekać...;)
 
modlisiu - no to pięknie!!!! :) Cieszę się bardzo ze wszystko jest dobrze :* Wstępnie padło na dziewczynkę a o ile się nie mylę Ty właśnie chciałabyś mieć córeczkę prawda?? :)
 
Chciałabym baaaardzo...Gdy lekarz zasugerowała, że będzie najparwdopodobniej dziewczynka myślałam, że moja radość będzie nie do opanowania, aż tu nagle zauwazyliśmy to "coś" co wystawało i co nie było typowym narządem męskim, ale żeńskim również nie...Możliwe, że jeszcze nie do końca ta płeć sie rozwinęła stąd trudniej jest ją określić...Ta sama lekarz okresliła nam prawidłowo Mikusia w 14 tyg ciąży, więc mam do jej wiedzy 100%zaufanie i skoro kilkakrotnie postawiła na dziewczynkę to mam nadzieje, że juz tak pozostanie...;) Mam ochote już przypięczętować ta nowinę zakupami, ale sama widziałam ten smieszny pęcherzyk inie ma gwarancji że to będzie ONA ;) a sama lekarz poprosiła aby się wstrzymać z zakupami do tego 18 tyg.
Mam nadzieje,że problemy wynikaja własnie z tego, że będzie dziewczynka , które podobno trudniej się określa ;)
 
Jednak problem polega na tym ze jeśli powiem prosto z mostu, ze tego nie chcę to oni (czyt. teściowa) znowu się obrazi jak swięta krowa i z porozumienia nici... Pewnie będziecie chciały napisać "Musisz to delikatnie przedstawić, zeby jej nie urazić"...

Z większością palaczy jest niestety tak, że nie rozumieją, że mogą komuś przeszkadzać. Albo rozumieją, ale mają to w d***. Dlatego też większości z nich trzeba powiedzieć prosto z mostu jak się sprawy mają i... być konksekwentnym.
Ja z natury jestem osobą dbającą o dobre stosunki z innymi ludźmi i staram się mówić pewne rzeczy okrężnie i delikatnie. Ale w tym jednym przypadku byłam i będę bardzo rygorystyczna. Zresztą nie tylko problemem jest palenie, ale również zbliżanie się do dziecka po uprzednim wypaleniu fajka nawet na dworze. Wiadomo, że człowiek wówczas po prostu śmierdzi i nie chcę aby to był dla mojego dziecka zapach dzieciństwa. Ja mam trochę łatwiej, bo rodzice mojego chłopaka mieszkają daleko i dziecko będą oglądać może dwa-trzy razy do roku, ale niestety tam wciąż szczytem kultury jest przyjść do kogoś, wyciągnąć swoje fajki na stół i poprosić o podanie popielniczki, zaś szczytem chamstwa poprosić o niepalenie :eek:. Mój chłopak na szczęście nie pali i jest ze mną po tej samej stronie barykady, nawet mnie poparł głośno kiedy postawiłam ultimatum jego rodzicom.
 
Paulinko - nie napisałaś wprost, że ktoś kto pali w ciązy jest wyrodną/ złą matką, ale taki ton przebija z całej Twojej wypowiedzi także tej ostatniej ("Dla mnie palenie w ciaży świadczy tylko o matce"; "Takze mamusiom, które palą w ciaży mogę tylko napisać/powiedzieć "na zdrowie" :)") i chciałam tylko powiedzieć, że nie sądzę, żeby była wśród nas przyszła mama, która ma problemy z rzuceniem palenia ale jakby była to na pewno byłoby jej strasznie przykro, a raczej szukałaby wsparcia niż dodatkowego napiętnowania ... I to nie jest tez ważne czy pali się 60 kilka lat czy 2 bo człowiek już może być uzależniony. Jedna z moich bliskich koleżanek od kilku miesięcy walczy z paleniem bo obiecała sobie, że nie zajdzie w ciążę zanim nie rzuci i ma z tym problemy, ale gdyby zaszła w ciążę w tym okresie to walczyła by pewnie przez sporą część ciąży i na pewno to nie byłoby odstawienie papierosów z dnia na dzień ...

Ja sama też często sie łapię na tym, że coś napisze nie zdając sobie do końca sprawy, że dla kogoś innego może to miec nie do końca taki sam wydźwięk i może mu się zrobić przykro ... i tak samo jest jak czasami coś przeczytam z Waszych komentarzy, co zamiast uspokoić powoduje, że znowu w głowie same czarne scenariusze - jak np. to co napisała Modlisia o wypiciu kieliszka wina w pierwszych tygodniach ciąży ... znowu zanim to sobie poukładałam były mysli o Boże co ja zrobiłam mojemu Maleństwu ...
W tym okresie chyba wszystkie jesteśmy lekko przewrażliwione i nawet jakaś głupota może spowodować różne dziwne myśli.

Inez - co do testów PAPPA to ja Ci nie pomogę bo sama ich nie robiłam i nigdy nie miałam zamiaru, poczekaj na opinię mam, które przez to przechodziły ... z tego co pamiętam z komentarzy to w większości przypadków zamiast uspokoić przyniosły dodatkowe nerwy ...
 
KasiaB - nie skomentuje...

modlisiu - będę bardzo mocno trzymała kciuki zeby jednak "to coś" wchłoneło się i zeby wyszła z tego śliczna zdrowa dziewczynka :))) Hehe i już domyślam się jak cieżko będzie Ci sie powstrzymać od zakupów :D:D

anbar - jak tak to sobie przemyślałam to masz rację... Mam do wyboru albo zdrowie, komfort mojego dziecka albo nieurażenie teściów... Wybór chyba jest jasny :) Trzeba będzie to jakos opanować ;)
 
reklama
Witam wszystkich :) widze, ze niezla dyskusja dzisiaj na naszym forum. Ja nie pale, moj kochany rzucil juz kilka lat temu, rodzice nie pala, tylko tesciowa.. ale ona zawsze wychodzi na balkon, wiec nie ma problemu z wdychaniem.. moi znajomi tez nie pala w moim towarzystwie i nawet nie musialam zabardzo im zwracac uwagi jakos sami sie domyslili. To ze dym papierosowy szkodzi dziecku to wiadomo, a czy nie wiecie jak jest z dymem takim na imprezach? Jestem zaproszona na pozegnanie kolezanki, jeszcze nie wiem dokladnie gdzie bedzie, ale mozliwe ze w pubie gdzie sa tance, a moze i dym (papierosowy nie, bo w Anglii nie wolno palic w lokalach) wiec tak wlasnie sie zastanawialam..

Co do alkoholu, to ja przestalam pic alkohol miesiac przed rozpoczeciem staran, tak na wszelki wypadek :) i moj D tez nie pil (jak sie staralismy). Wczesniej pilam drinki na roznych imprezkach czasami raz na miesiac, a czasami czesciej, roznie to bywalo.. i wcale mi tych drinkow nie brakuje. Najbardziej denerwuje mnie jak ktos sie pyta "mozesz pic w ciazy?" ja mowie, ze nie, a wtedy przewaznie pada: "chociaz jedno piwko/kieliszek wina/kieliszek wodki chyba mozesz, co?"... nie rozumieja, ze nie tylko nie jest wskazane to jeszcze ja wcale nie chce..

Dziewczyny jak to jest z ruchami, jak sie juz poczuje, to czuje sie juz caly czas? Czy moze byc tak ze poczuje sie raz, a pozniej np przez kilka dni nic (na poczatku oczywiscie, bo wiem, ze pozniej to zle jak sie nie czuje)? Ehh.. juz nie moge sie doczekac :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry