reklama

Listopad 2010

Witam mamuśki:)

Co do pogody się nie wypowiadam, pada...

Co do alkoholu hmm Przez pierwsze 3 miesiące w ogóle o nim nie myślałam ale od 4 miesiąca to mam taką ochotę napić się winka, że szok:szok: Ale nie pije, nawet łyczka. Jedni mówią, że szkodzi inni zalecają raz na jakiś czas lampkę wina. Ja nie piję bo baaardzo lubię winko i pewnie ta jedna lampka wina bardziej by mnie rozochociła i podrażniła moje podniebienie niż zaspokoiła mój apetyt:-D Więc postanowiła się wstrzymać:)

Co do kremów na rozstępy. Używam Mysteli na brzuch i piersi. Stosowałam też (głownie na plecki powyżej pośladków bo tam mam już takie zadomowione białe krechy:sorry:) Revitol - ponoć baardzo dobry wręcz najlepszy na rozstępy. Stosowałam go ponad miesiąc, regularnie. Nic nie zauważyłam... Pewnie za krótko go stosowałam ale z uwagi na to, że zapach miał średni:sorry: konsystencja też taka sobie a cena 120zł za 118ml to już go nie kupiłam:) W zamian za niego zakupiłam Collistara (400ml za 150zł) i stosuje na pośladki, uda i białe krechy:blink: Kremik konsystencję ma fajna, zapach też a jakie efekty to zobaczymy bo stosuję go dopiero niecałe 2 tyg;-)

A teraz idę sobie zrobić śniadanko i czytam dalej:-)

AAAAAAA i oczywiście kciukasy za dzisiejsze wizyty i z niecierpliwością czekam na wieści:tak:
 
reklama
Dziewczyny - kciuki zaciśniete za wszystkie wizyty :-) ja mam swoją dopiero w poniedziałek i już się nie moge doczekać :-)

co do kremów ja używam Musteli bo bardzo boję się rozstępów - piersi mi sporo się powiększyły ale na szczęście jeszcze nic nie widać, a na brzuszku mam jeszcze spory zapas ... Ja mam nawet rozstępy na biodrach z czasów dorastania, więc obawiam się, że moga mnie nie ominąć, ale z kolei moja mama ciążowych rozstępów nie ma ...

U nas wyszło właśnie przesliczne słońce - od razu mi się humor poprawił :-)
 
Witam.
Ja dziś Julkę zabieram do lekarza bo ma katar jak cholera ale to jeszcze od wczoraj popołudnia głosik jej coraz bardziej piszczy,muszę sprawdzić czy to nie jest zapalenie krtani.Pójdziemy do lekarza to dowiemy się.

Co do alkoholu to ja bardzo,bardzo rzadko pije.Jestem wrogiem alkoholu.A picie w ciąży to już w ogóle dla mnie głupota.Świadomie krzywdzić bezbronną istotkę.Ja nie piłam w pierwszej ciąży i teraz też nie pije.Ogólnie nienawidzę alkoholu.Ale dla odmiany moja szwagierka chlała piwsko przez pierwsze miesiące ciąży.Jak im mówiliśmy że to szkodzi dziecku to oni na nas jak na idiotów patrzyli.Po prostu kretyni.Ona chlała codziennie jedno,dwa piwska i do tego paliła całą ciąże.I że niby oni chcieli dziecko,mogli najpierw się wyedukować a nie tak postępować.Teraz leży w szpitalu jest w 35tygodniu ciąży i grozi jej przed wczesny poród.Ale tym też się nie przejmują.Mówią że w końcu się urodzi.Nie zdają sobie sprawy z konsekwencji.Ja po prostu udusiła bym ich oboje.Mam nadzieje że dzidziuś urodzi się zdrowy,dlaczego ma płacić za głupotę rodziców.Jeszcze wyskoczyli mi z tekstem że lekarze radzą pić niedużo ilość alkoholi.To niech taki lekarz da na piśmie że zaleca picie alkoholu kobiecie w ciąży.Jak coś się stanie można go zaskarżyć.Dla mnie sprawa jest jasna kobieta w ciąży nie powinna pić alkoholu.
Ale ich objechałam ale nie mogę na takie coś patrzeć.
 
Lekarze bardzo często zalecają winko...ale tak jak piszesz...żaden na to recepty nie wystawi.
Ja też się trzymam z daleka od alko teraz i nawet mnie nie ciągnie. Gorzej było z fajeczkami na początku, ale jakoś dałam radę.
Znam też osoby które przez całą ciążę paliły i popijały...a dzieciaczki zdrowiutkie i piękniutkie. Pewnie nie ma reguły, ale po co ryzykować. Akurat jestem zdania że w tym przypadku ryzyko nie opłaca się wogóle.
 
I tak patrze na moj suwaczek i pisze pod nim ze juz pewnie czuje ruchy dziecka ale ja nic nie czuje :(

Kasiazar, nasze ciąże są w tym samym wieku i mogę Cię pocieszyć, że ja też jeszcze nie czuję dziecka. W niedzielę wieczorem miałam takie coś co można było wziąć za ruchy, ale od niedzieli się nie powtórzyły, więc to raczej nie było to.
Ja czekam do 20 tygodnia, potem będę się martwić ;-)

ale nie popadajmy w paranoję, czy ja mam uważać się za okropną matkę i całą ciążę obwiniać się za te dwa kieliszki wina, które wypiłam nie wiedząc, że jestem w ciąży i będąc przekonana, że w niej nie jestem?

Kasia_B, tu nie chodzi o nieświadome wypicie alkoholu zanim się wykonało test ciążowy, a o świadome sięganie po alkohol, nawet w małych ilościach, przez cały okres trwania ciąży. Udowodniono, że natura chroni zarodki przed wpływem złych czynników, jak alkohol czy papierosy, bodajże aż do 7-8 tygodnia ciąży. Natomiast wiele kobiet popija sobie procenty również w kolejnych miesiacach, wierząc, ze kieliszek dziennie to tylko może wyjść na zdrowie.
W Polsce świadomość szkodliwości alkoholu i papierosów jest już dość wysoka, natomiast w Serbii to takie poglądy jak u nas 20 lat temu. Kiedy byliśmy tam w marcu, praktycznie codziennie musiałam się tłumaczyć osobom wiedzącym o moim stanie dlaczego nie chcę pić alkoholu i przebywać w zadymionych pomieszczeniach. Nawet rodzice mojego partnera patrzyli na mnie jak na jakiegos kosmitę kiedy odmawiałam piwa. A ja generalnie przed ciążą piłam i to równo z chłopakami.
 
Ostatnia edycja:
anbar! faktycznie mamy ten sam wiek ciązy :)
To mi troszke ulzylo ze tez nie czujesz ale co nie zmienia faktu ze juz sie nie moge doczekac.
Ciągle do niej mówie zeby dała kopniaczka a ona nic :)
Za 2 tyg mam wizyte wiec zapytam lekarza czy to normalne
 
Anbar - Twoją intencję zrozumiałam, sama staram się przekonywać, że nie zaszkodziłam maleństwu, ale potem czytam coś takiego jak napisała modlisia i się zaczyna ...

Właśnie lekarze podejrzewają, że nawet jeden drink w pierwszych tygodniach ciązy może zaważyć na prawidłowym rozwoju układu nerwowego i powstaniem wielu zmian w mózgu...Przykre, ale przypadków jest coraz więcej i specjaliści zaczynają dostrzegąc winowajce w nawet jednym kieliszku wina :(

Wiadomo, że w ciąży wielu rzeczy nie powinno się robić, ale znowu bez popadania w paranoję ... uważam, że codzienne picie nawet lampki wina to przesada i przegięcie, ale 2 łyki od wielkiego święta powinny być już tylko i wyłącznie decyzją osoby, która to robi ... (zwłaszcza, że wieksza ilość alkoholu mioże się wytworzyć w organizmie po zjedzeniu kilku jabłek ...)
A co do społeczjej świadomości i przyzwolenia na picie kobiet w ciązy to u nas też nie jest tak super. Ja ostatnio też ze zdziwieniem patrzyłam na rodziców, którzy chcieli mi nalać kieliszek wina do obiadu bo uważali, że to jest ok ...

Jeśli zaś chodzi o palenie w ciąży, to ja niestety znałam osobiście dzieci (teraz już dorosłych ludzi), których mamy paliły całą ciążę ... koleżanka z bloku zaczęła chodzić o kulach dopiero po kilkunastu operacjach, a dwie kuzynki zaczęły siadać w wieku 1,5 roku a chodzić jak miały 3 latka bo ciotka przez obie ciąże paliła jak smok. Oczywiście cały ich rozwój był potem wspierany silnymi lekami, co skutkuje teraz nadciśnieniem i straszna otyłością :-( Jestem bardzo wdzięczna mojemu tacie, że rzucił palenie jak tylko dowiedział się, że mama jest ze mną w ciąży.
 
kasiazar nic sie nie martw kochana. Ja w pierwszej ciazy poczulam dopiero kolo 20tc, mimo ze jestem bardzo szczupa ( a szczuple podobna czuja szybciej). Ja mysle, ze wszystko to sprawa indywidualna. Jak juz dzidzius zacznie sie kopac to wtedy nie da Ci spokoju juz do rozwiazania:tak:

Co do picia w ciazy ja czasem mam ochote na taakie zimne piwko z soczkiem, ale na razie jakos daje rade. W poprzedniej ciazy mialam podobnie i czasem pozwolilam sobie na malenki lyczek od mezusia.
Aczkolwiek jestem przeciwniczka i alkoholu i papierosow w ciazy, w ogole wszelkich uzywek ktore moja zaszkodzic malenstwu. A koncu na te pare miesiecy mozemy sie poswiecic. Nie moge zrozumiec kobiet, ktore w ciazy pala fajki. Moja szwagierka cala ciaze i karmienie palila jak smoczyca, ja wielokrotnie probowalam z nia rozmawiac, ale ona mowila, ze nie wiem jak to jest, bo nigdy nie palilam, a poza tym jej mama palila przez wszystkie swoje ciaze i rodzila zdrowe dzieci. Moze rzeczywiscie nie wiem jak to jest, ale zrozumiec tego i tak nie potrafie:no:
 
Mnie jest może łatwo mówić, bo akurat tak się złożyło, że w ciąży nie wypiłam w zasadzie ani kropli alkoholu. Tydzień po owulacji i tydzień przed zrobieniem testu ciążowego wypiłam tylko jedno małe piwo i jakoś tak nie miałam ochoty na więcej. Ale z drugiej strony w ostatnią sobotę poszłam świadomie na imprezę do zadymionego klubu, bo doszłam do wniosku, że na tym etapie ten jeden wieczór nie zaszkodzi, zaś impreza była z różnych przyczyn ważna dla nas obojga.


Nie moge zrozumiec kobiet, ktore w ciazy pala fajki. Moja szwagierka cala ciaze i karmienie palila jak smoczyca, ja wielokrotnie probowalam z nia rozmawiac, ale ona mowila, ze nie wiem jak to jest, bo nigdy nie palilam (...)

Moim zdaniem jest ogromna różnica między piciem a paleniem (w ciąży). Oczywiście nie z perspektywy zdrowia i wpływu na dziecko, bo tu wiadomo, ze różnicy nie ma, ale z perspektywy matki. Wiele kobiet piło alkohol przed ciążą - np. w każdy weekend na imprezie, ale nigdy nie paliło. Takie weekendowe picie to nie jest nałóg, z tego jest łatwo zrezygnować. Natomiast jeśli ktoś pali, w zasadzie jest już nałogowcem, a z tego tak łatwo zrezygnować nie jest. Dużo mniej jest okazjonalnych palaczy niż okazjonalnie pijących alkohol.
Ja sama paliłam 12 lat, w ostatniej fazie po jednej paczce dziennie i wiem jak trudno jest to zostawić. Dlatego nie potępiam matek palących w ciąży, bo wrażenia "psychiczne" z odstawienia moga mieć dużo gorszy wpływ na dziecko niż palenie. Niemniej uważam, że kobieta w ciąży powinna starać się przynajmniej minimalizować nałóg - wypalać co drugiego, a może nawet co trzeciego papierosa, przejść na lżejsze i cieńsze.
Ale dodam na swoje usprawiedliwienie, że rzuciłam palenie trzy lata temu i od tamtej pory jestem zagorzałym zwolennikiem zamykania palaczy w szczelnych klatkach ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Czesc dziewczynki :*
Ja nadal nie mam komputera ale bede miala chyba w nastepnym tygodniu to zaczbne sie udzielac :)
Nie czytalam co pisalyscie bo niestety nie mam tyle czasu a troche tego jest :)
U mnie wszytsko dobrze, czuje sie wysmienicie wiec jest ok :)
Mam nadzieje ze u was wszytskich tez jest ok :*
A teraz spadam i znowu mnie nie bedzie :*
Buziaki kochane :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry