reklama

Listopad 2010

reklama
NO ja też mam miękki ale powiedzmy sobie szczerze, jak się hasa przez cały dzień po sklepach bądź spędza czas bardzo aktywnie to nic dzwinego że brzuch wieczorem może wydawać sie twardy...
Meryan, ja myślę że się rozumiemy, tylko, że nie do końca mówimy o tym samym twardnieniu brzucha...Brzuch może twardnieć, ale gorzej jak stawia się macica, a to już inna sprawa...MI w pierwszej ciąży brzuch twardniał i macica zaczęła sie ćwiczyc dopiero po 35tyg ciązy ale gdy byłam po całym dniu zmęczona to zdarzało sie, że wieczorem stawał się twardszy i po 20tyg i nie było to nic groźnego ...;) Co by nie było i jedno i drugie wiele osób nazywa twardnieniem i stad problemy z interpretacją.
Czasami trudno sie zrozumieć tylko w postach...
 
Modlisiu...no właśnie chodzie o to "stawianie się macicy"...ona wtedy robi się twarda
wiemy o co chodzi;-)

a ja sobie słucham Reni Jusis....Ps..zaraz by mnie moderator wymoderował za linka
 
Ostatnia edycja:
czesc dziewczynki :)

U mnie pogoda znowu beznadziejna... :/ Takze dzisiejszy dzień spędzę w domku...
Ja jeszcze od rana bez śniadania ale jakos nie mogę się zmusic :/ Coś rano nie mam apetytu ostatnio... Za to wieczorem mogłabym lodówkę wyczyścić :D
 
Witam mamuski!

Znów zaczynamy nowy tydzień wizytowy.Także trzymam kciuki za wszystkie ciężarówki.Meryan wierzę że te wszystkie plamienia sa dobrą oznaka i mam nadzieje ze krwiak już bedzie duzo mniejszy.

U mnie dziś w miarę ładna pogoda tylko wiatr niestety dość chlodny i samopoczucie jakos nie za specjalne.Spać jakos za specjalnie nie moglam i budziłam się co chwilę.Poza tym kilka razy bolala mnie glowa ostatnio, choc przed ciążą nie mialam z tym problemów.
Miałam też małe plamienie ciemnokrwiste dzis rano,ale podejrzewam że to po wczorajszych przytulankach.Poczekam w ciągu dnia co sie bedzie dzialo, bo nie mam do tego zadnych boli czy skurczy.
 
Witajcie Babeczkie :-)

Mysza a na lodach różanych byłaś też w Zakopcu są przecudowne bardzo polecam, teraz mi ich bardzo brakuje hihi
A nie byłam...jak się wkońcu wybiorę to mi wytłumaczysz gdzie są.

To dlaczego jezdzisz do ginekologa az do Warszawy? Wybacz, jesli to wscibskie pytanie, bo na poczatku myslalam, ze mieszkasz gdzies w polowie drogi pomiedzy tymi miastami...
Jeżdże tam do dr Rogiewicza, który jest dla mnie świetnym lekarzem. Jak wiadomo moja ciążą nastąpiłą w pierwszym cyklu po poronieniu(12tc), przed 1 @ więc wiele rzeczy mogło się dziać więc zdecydowałam się że będę prowadzić ciążę przynajmniej na początku u niego, bo wiele znałam cudownych opini na jego temat.
Odległość jest spora więc zdaję sobie sprawę że muszę sobie szukać innego lekarza w swoim mieście, ale póki co postanowiłam że do sierpnia będę chodzić do niego. Później z nim porozmawiam i może on mi kogoś poleci w Krakowie.
DLatego mogło Ci się wydawać bo mój W. ma mieszkanie i firmę w okolicach Kielce więc czasami jesteśmy też tutaj i nawet tutaj mieszkaliśmy przez jakiś czas.

Ja siedzę właśnie przy kawce...dzisiaj śniło mi się że Szymuś już się urodził...był taki malutki i piękny :-)

Pięknego dnia Wam życzę!
 
Witam Was? czy u Was też tak jesiennie? Mojemu maluszkowi to nie przeszkadza i od samego rana sprawdza jak rozciągliwa od środka jest mamusia;-)
 
Odległość jest spora więc zdaję sobie sprawę że muszę sobie szukać innego lekarza w swoim mieście, ale póki co postanowiłam że do sierpnia będę chodzić do niego. Później z nim porozmawiam i może on mi kogoś poleci w Krakowie.

Wydawało mi się logiczne, że mieszkając daleko od Warszawy i Krakowa, wybrałaś sobie lepszego lekarza w jednym z tych miast. Natomiast zaskoczyło mnie, że mając na pewno wielu świetnych specjalistów w Krakowie, zdecydowałaś się jeździć aż 300 km do innego lekarza :-) Stąd było moje pytanie.


A u nas pogoda do bani. Pada od wczorajszego popołudnia. Wybraliśmy się wczoraj ze znajomymi na grillowanie i nic z tego nie wyszło, bo ledwie dotarliśmy na miejsce, zaczęło lać. Po godzinie stania pod jakimś mizernym daszkiem uznaliśmy, że czas jechać do domu i dobrze zrobiliśmy, bo wcale nie przestało padać. Koszmar po prostu.
Najlepsze było w domu, bo postanowiliśmy usmażyć te mięsa w domu w piekarniku i na patelni. Oczywiście przy takiej ilości mięs zapach rozszedł się przez otwarte okno po całej okolicy i nie minęło 15 minut, jak do naszych drzwi zadzwonił ochroniarz, z informacją, że sąsiedzi z góry się skarżą, ze u nas w ogródku ktoś rozpalił grilla i zapach im przeszkadza. Myślałam, że padnę ze śmiechu. Niestety znowu zapomniałam zapytać, którym to idiotom przeszkadza zapach z mojej kuchni, bo tym razem bym poszła chyba osobiście i mordy poobijała. Najlepsze w tym jest to, że nade mną są cztery mieszkania i w każdym mieszkają ludzie, co do których zachowania naprawdę można mieć poważne zastrzeżenia. Zrzucanie niedopałków po petach, wylewanie wody przez balkon, wyprowadzanie psa i pozwalanie mu obsikiwania wejścia do klatki schodowej...
 
Mysza...no to trochę się najeździsz...
ja też niestety, z wielkim bólem, będę musiała niedługo zmienić lekarza... mój obecny gin pracuje w szpitalu, w którym nie chcę rodzić, a poza tym jest tam sporadycznie 1, 2 razy w tygodniu....a na porodówce nie chciałabym być niczyja:/,poza tym zależy mi,żeby był dobry oddział neatologii
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry