reklama

Listopad 2010

Normą w ciąży to chyba są ciągłe jakieś niespodzianki ;-)

ZNowu się wkurzyłam bo coraz więcej mi się rozstępów na brzuchu robi...smaruję codziennie Mustelą...czasami nawet dwa razy, tak porządnie, grubo a one i tak wyłażą.
Moja siostra miała 3 malutkie i teraz nie ma po nich śladu, a ja w 17tc mam już całą masę.
W. mówi że mam się nie przejmować bo po dzidziusiu jak mi będzie przeszkadzało to coś się wymyśli żeby ich się pozbyć, ale teraz nawet mi się zdjęcia brzucha nie chce robić bo tak okropnie z tymi rozstępami czerwonymi wygląda.
 
reklama
Modlisia, strasznie współczuję. Ja bym z tym poszła do lekarza. Żylaki to w sumie niebezpieczna sprawa, a jeszcze w takim miejscu...

________

Takie pytanie, do dziewczyn korzystających z komunikacji publicznej. Ustępują wam miejsca :-)? Ja muszę wam powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona. Tyle się naczytałam i nasłuchałam o chamstwie w stosunku do ciężarnych, a tu proszę, zawsze się znajdzie ktoś, kto ustąpi miejsca. Ostatnio nawet mi się zdarzyło, że pan przez pół autobusu mnie wywoływał i pytał czy chcę usiąść. Ale właśnie... To są zawsze tylko mężczyźni. Jeszcze nigdy żadna kobieta nie podniosła się ani choćby nie rozejrzała czy jest wolne miejsce lub ktoś kto mógłby się podnieść. Gorzej, bo dwa razy mi się zdarzyły scenki z kobietami.
Scenka 1. Wsiadłam do metra i stanęłam niedaleko jakiejś kobiety. A ta wręcz zeskanowała mnie od głowy do nóg, przyglądała się mojemu brzuchowi, widać było, że ocenia wiek ciąży, aż w końcu po dobrych kilku minutach... wbiła wzrok w telewizorek na siedzeniami.
Scenka 2. Też w metrze. Wsiadłam i skierowałam się do jedynego wolnego miejsca. Dwa miejsca wcześniej siedział jakiś chłopak, którego musiałam minąć. Zerwał się natychmiast i proszę, proszę usiąść. Zanim zdążyłam mu pokazać, ze obok jest wolne miejsce, on już odszedł i stanął przy drzwiach, więc usiadłam na tym jego miejscu. Za chwilę widzę, ze dwie baby naprzeciwko mnie najzwyczajniej w świecie mnie obgadują i komentują z takimi zdegustowanymi minami.
 
Ktoś się chyba wczoraj też wypowiadał na ten temat że różnie to bywa...ja nie mam okazji poruszać się komunikacją.
Ostatnio W. mnie namawiał żebym skorzystała ze swojego przywileju i nie stała w kolejce w carrefourze, bo tam jest taka specjalna kasa dla kobiet w ciąży.
W sumie po mnie to tak widać tą ciążę na dwa razy, w zależności w co się ubiorę i czy brzuch mam wydęty...na razie nie skorzystałam, powiedziałam że póki mogę to stoję.

W m jak mama jest teraz cały artykuł nt właśnie uprzywilejowania ciężarówek.
 
Anbar, wizytę mam za tydzień więc pokażę ;);) Niech coś z tym zrobią :(, wygląda to paskudnie :(

A co do uprzejmości kobiet- nie zaznałam jeszcze czegos takiego. Ostatnio tylko Pani sprzedwaczyni w mięsnym poprosiła mnie poza kolejką, na co inne kobiety nie kryły niezadowolenia ... Glupio mi sie zrobiło a chyba tak nie powinno być...:(
 
A przypomniało mi się że kiedyś w galerii stałam w kolejce do kibelka to zobaczyła mnie pani z obsługi i otworzyła ten dla inwalidów i matek z dziećmi, bo przede mną stało chyba z 10 osób.
 
Mnie nikt miejsca nie ustepuje, a jak juz usiade to sie gapia ze taka mloda i siedzi sobie. Ale po mnie ciazy nie widac wiec sie nie dziwie. W sumie jak mam sile to sie nie pcham odrazu na siedzenie, ale sa takie dni ze poprostu padam z nog i wtedy tylko szukam czegos wolnego.
 
Generalnie w sklepach czy innych miejscach nie wciskam sie w kolejkę, staram się iść tam wtedy kiedy się czuję na tyle dobrze, żeby swoje odstać. Ale komunikacja to trochę inna sprawa. Raz, że zazwyczaj ludzie nie mają skrupułów w dociskaniu brzuszka, a dwa, że jednak sprawność w trzymaniu siebie i równowagi spadła i zwyczajnie chodzi o bezpieczeństwo dziecka, a nie moją wygodę.

Natomiast, Modlisiu, przypomniałaś mi z tym wywoływaniem z kolejki, że jest to coś zupełnie normalnego w Serbii. Tam nigdy nie widziałam nikogo skrzywionego, kiedy obsługa przez pół sklepu prosiła ciężarną na początek kolejki. Więcej, bo wiele razy widziałam wywoływanie z kolejki matek z małymi dziećmi. Co ciekawe, tam zawsze się znalazł ktoś, kto tę ciężarną czy matkę zauważył. W Polsce nie dość, że nikt nie chce zauważyć, to nawet ci, którym się zdarzyło zauważyć, udają, że nie widzą.
Ostatnio rozmawiałam o tym z moim chłopakiem i on ma takie same obserwacje. Mówi, że ilekroć jechał wysokopodłogowym autobusem i wysiadała lub wsiadała matka z wózkiem, był jedynym mężczyzną, który jej proponował pomoc.
 
Czesc dziewczyny u mnie pogoda nawet nawet ale glowa mnie boli.. jus drugi dzien z rzedu, moze za malo spie? Ale jak mam do pracy na 6 rano to zeby sie naprawde dobrze wyspac musialabym sie klasc kolo 7-8 wieczorem.. nie ma szansy zebym tak szybko zasnela.

Dostaje na maila takie rozne informacje dla kobietek w ciazy (po angielsku) i teraz mi przyslali o USG polowkowym.. i wiecie co? Oni w tym artykule i filmiku namawiaja, zeby w ogole na nie isc.. bo podobno czesc mam w ogole nie chce.. dziwne te Angielki..

Moje USG za rowno 2 tyg - 16 czerwca :), a na 30 jak bede w PL umowilam sie na USG 4D :D

Nie korzystam z komunikacji miejskiej wiec nie wiem jak tam z ustepowaniem, ale w pracy duzo jest milych osob, ktore mi pomagaja (nawet jak nie trzeba), denerwuja mnie za to niektore teksty.. np siedze przed praca sobie i jem kanapke.. a kolezanka przechodzi i mowi "ale masz spust.." i co to w ogole ma znaczyc? To ze sie je sniadanie to sie ma spust? Ja przed ciaza w ogole rano nie jadlam, ale wiekszosc ludzi je czy sa w ciazy czy nie.. a nawet jakbym miala rzeczywiscie olbrzymi apetyt? No to co z tego? Dobrze wie ze jestem w ciazy wiec takie teksty moglaby dla siebie zachowac..
 
Hejka ja juz po szkole :) dostalam dwie 4 wiec dzien moge zaliczyc do udanych. Po coli moje mdlosci przeszly wiec tez ok, a terazmusze sie wziasc za sprzatania i pakowanie a tak bardzo mi sie nie chce :(

Co do komunikacji to wogole tragedia. Ludzie nie ustepuja miejsc, wiekszosc patrzy na moj brzuch z wielkimi oczami i przerazeniem ze taka mloda i juz w ciazy pare takich tekstow uslyszalam.
U mnie w klasie wiedza ze jestem w ciazy 3 dziewczyny, dotychczas staralam sie nosic ubrania luzne zeby nie bylo widac,bo nie chce mi sie sluchac plot. Ale wczoraj zalozylam bluzke ktora przylegala do brzuszka wiec bylo widac doskonale. Wiec inne dziewczyny sue wczoraj caly czas patrzyly na mnie i obgadywaly ale tak perfidnie. I dzisiaj jedna z kolezanek(Ania) zapytala sie takiej ktora ma bardzo dobre ze mna stosunki (Monika) czy ja czasem nie jestem w ciazy a Monia powiedziala że nic na ten temat nie wie i zeby sie mnie zapytala. Ania potem rozmawiala ze mna, ale nie zapytala sie wprost tylko tak krazyla ale zeby sie cos dowiedziec, wiec zapytala sie mnie co mysle na temat ciazy w szkole, i ze ona by chciala miec dziecko i takie tam. Ale ja jej nic nie powiedzialam. Stwierdzialam zemi nie zalezy na tym zeby inne osoby wiedzialy, ale jak sie zapytaja to powiem oczywiscie prawde. Tylko ze one beda sie pytaly kazdego pokolei ale nie mnie haha.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry