Jeżeli przyjdzie mi rodzić naturalnie to na pewno będę chodzić do szkoły rodzenia. Tak się boję,że o niczym innym nie myślę. Nawet kazałam mojemu M.obiecać,że jak mnie będę zmuszać do rodzenia normalnie to ma awanturę zrobić. Może to trochę dziecinne,ale ja zupełnie nie radzę sobie z bólem.
O tym, że bedziesz rodziła naturalnie możesz się dowiedzieć jak się stawisz do szpitala w terminie porodu, a wtedy na szkołe rodzenia jest zdecydowanie za późno ;-)
Co do bólu i Twojego strachu... Ja bym Ci radziła szczerą rozmowę z Twiom lekarzem prowadzącym. Zostaw historie z porodówek znalezione na internecie, nie słuchaj koleżanek, sióstr, matek, ciotek i w ogóle nikogo kto by chciał się dzielić swoimi strasznymi przeżyciami. Na szkole rodzenia dowiesz się między innymi jak niefarmakologicznie sobie radzić z bólem, ale przede wszystkim porozmawiaj z lekarzem o znieczuleniu farmakologicznym w czasie porodu. Nie jesteś pierwszą ani ostatnią bladą z przerażenia na myśl o porodzie naturalnym i Twój lekarz na pewno wie, jak z takimi pacjentkami rozmawiać.

skopała mnie strasznie. I faktycznie kacper ma 10 lat i jest bardzo ruchliwy ,ciagle gra w piłkę,jeździ na rowerze i jest bardzo aktywny. Teraz ciąża jest tak jak z Kubą moja córcia jest bardzo leniwa , nie fika tak jak Ala góra -dół a ruchy mojej dzidzi to dla mnie ogromny prezent bo ruszać sie jej nie chce