reklama

Listopad 2010

Jeżeli przyjdzie mi rodzić naturalnie to na pewno będę chodzić do szkoły rodzenia. Tak się boję,że o niczym innym nie myślę. Nawet kazałam mojemu M.obiecać,że jak mnie będę zmuszać do rodzenia normalnie to ma awanturę zrobić. Może to trochę dziecinne,ale ja zupełnie nie radzę sobie z bólem.

O tym, że bedziesz rodziła naturalnie możesz się dowiedzieć jak się stawisz do szpitala w terminie porodu, a wtedy na szkołe rodzenia jest zdecydowanie za późno ;-)
Co do bólu i Twojego strachu... Ja bym Ci radziła szczerą rozmowę z Twiom lekarzem prowadzącym. Zostaw historie z porodówek znalezione na internecie, nie słuchaj koleżanek, sióstr, matek, ciotek i w ogóle nikogo kto by chciał się dzielić swoimi strasznymi przeżyciami. Na szkole rodzenia dowiesz się między innymi jak niefarmakologicznie sobie radzić z bólem, ale przede wszystkim porozmawiaj z lekarzem o znieczuleniu farmakologicznym w czasie porodu. Nie jesteś pierwszą ani ostatnią bladą z przerażenia na myśl o porodzie naturalnym i Twój lekarz na pewno wie, jak z takimi pacjentkami rozmawiać.
 
reklama
Dziewczyny jeszcze raz wielkie dzięki :-)
udam się niedługo na "polowanie" :-)

P. właśnie wrócił z egzaminu, który na szczęście zdał i wybieramy się wieczorem na jakieś jedzonko :-) a teraz chyba pójdę posprzątać bo przez caly dzień prawie nic nie zrobiłam :-)
 
Ale mnie migrena zlapala, na szczescie zaraz lece na pedicure wiec sie troszke zrelaksuje.
Zapomnialam wam rano napisac, ze wczoraj wieczorem nad naszym osiedlem przeszla taka jednogodzinna, ale pozadna burza, ze zalalo nam garaz na pol metra. Podobno juz wszystko odpapowane, ale boje sie ze teraz codziennie beda jakies burze i boje sie trzymac autka zeby go nie zalalo. nie wiem co sie porobilo z ta pogoda w tym roku :confused:
 
hej :)
Ja już po pracy i obiadku i niedługo z Malutką wybieramy się na zakupy.
Modlisia widzę że jesteśmy na tym samym etapie my też będziemy Małgosi odnawiać pokój. Już ma kupioną pościel z kubusiem puchatkiem teraz pokój odmalujemy i też chcemy na ścianie jej namalować przyjaciół z kubusia. mała też bardzo się cieszy że jest już taka dorosła hihi. a teraz przy mnie kica przy piosence Krasnoludek.
A mój maluszek brzuszkowy to grzeczny jest, na razie czuję wieczorami jak sobie pływa i rozpycha. Wczoraj raz mnie chyba fiknął.
Pozdrawiam papa
 
hej kochane :* Przepraszam za ta moja nieobecnosc, ale na nowym mieszkanku cosmi net szfankowal i trzeba go bylo nareperowac :) Cale szczescie juz jest ok. Nietetyjest tyle postow ze nawet nie bede przegladac.
No wiec czuje sie superowo :) Pogoda przepiękna :)
Buziaczki :*
 
Witam

a ja mam za 6 dni usg i już nie moge sie doczekac. Moje przeczucia co do płci zmieniają się co kilka godzin. Mam nadzieję że dziecie zdrowe.

Co do ruchów to w pierwszej ciąży synek ruszał się ale raczej leniwie, czasami (w pozniejszej ciąży) kładłam się specjalnie żeby go poczuć bo jakoś słabo mu to szło ;-) Po urodzeniu dalej był leniuchem i mu tak zostało do dziś (ma prawie 9 lat). Najchętniej by odpoczywał, nie gra w piłke, w ogóle straszny z niego misiek, ale jaki kochany za to :-) Kolejna córa ruszała się dosłownie ciągle, myślę, że podobnie jak paulinki dziecko. Nikt mi nie chciał wierzyć, że tak ciągle się rusza. Tak więć naprawde tak może być, ja w to przynajmniej wierze, chociaż wczesniej tez bym do tego sceptycznie podeszła. Była bardzo ruchliwym niemowleciem. w wieku 9 miesięcy i 1 tyg zaczela samodzielnie chodzić (wczesniej pełzała i raczkowała dość długo). Dalej jest jej wszedzie pełno. Zupełne przeciwieństwo brata. A teraz w moim brzuchu siedzi złoty środek. Czasem daje czadu, czasem słodko spi.

Jesli chodzi o poród to wolalabym SN (a rodziłam i SN i przez CC), nad znieczuleniem musze sie tylko zastanowic, bo z tego co pamietam to przydaloby się ;-)

Pozdrawiam
 
echooo, u mnie podobnie mój 8 letni syn był bardzo leniwy w ciąży i po porodzie tez był taki,cały czas spał,przesypiał pory jedzenia a podczas zasypiał. Nawet nie odczulam,że mam dziecko. kuba nadal jest takim miskiem i leniuchem a dziadek sie smieje,ze nogi ma jak panienka. Z Alicją i z Kacprem było inaczej oni byli bardzo ruchliwi Alicja przed samym porodem byla straszną wierci piętką:tak: skopała mnie strasznie. I faktycznie kacper ma 10 lat i jest bardzo ruchliwy ,ciagle gra w piłkę,jeździ na rowerze i jest bardzo aktywny. Teraz ciąża jest tak jak z Kubą moja córcia jest bardzo leniwa , nie fika tak jak Ala góra -dół a ruchy mojej dzidzi to dla mnie ogromny prezent bo ruszać sie jej nie chce
 
reklama
echooo - Kochana dziękuję za poparcie bo nikt mi tutaj nie wierzy ze moje dziecko rusza się codziennie baaaaardzo często :) I jeśli to mu zostanie po urodzeniu to będę przeszczęśliwa a tatuś tym bardziej :D My jesteśmy bardzo aktywni generalnie: mąż piłkarz, co weekend wędrówki po górach, rowery, snowboard, konie, basen itd itp :) A z tego co piszecie to wnioskuje ze u Was było tak ze jeśli dzidzia w brzuszku spokojna to po urodzeniu też a jeśli ruchliwa to później tak samo :) Oczywiście nie jest to regułą ale liczę że nasz dzidziuś będzie tak samo aktywny jak rodzice ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry