reklama

Listopad 2010

to ja mam nadzieje, że mój maluszek się rozkreci...nadal nie czuje ruchow takich wyraźnych:) czasami jak lerze i dotykam brzuszka to czuję jakieś wiercenie ale sama nie wiem czy to to juz... no ale też brzuszek mam mały także zobaczymy... mam spokojnie jeszcze jakieś 2 tyg:P
paulinka fajnie że taka aktywna dzidzia, ale dobrze że i rodzice aktywni bo sie pewnie nalatasz jak już zacznie chodzic:)
 
reklama
Jutro idę do gina , ale się cieszę, i troszkę denerwuję. Przed chwilą w brzuszku zostałam skopana :) Jutro mam nadzieję, że dowiem się płci choć już wiem od 13 tyg. ale zobaczymy czy czasem teraz nie powie co innego ;)
 
dziewczyny ratunku!
nie mam czym oddychać. u mnie w domu parówa. mieszkam na ostatnim piętrze i mam mieszkanie usytuowane wschód-zachód. w lato-totalny kataklizm.

do tego straszliwie nasiliła mi sie alergia i mam ztkany nos. nie mam czym i jak oddychać. zaraz lecę znów pod przysznic.

moja rodzinka poleciała na basen. mi lekarz zabronił, więc zostaje prysznic, zimny w dodatku :-)
 
no niestety jest ukrop ja też myśle o chłodnym prysznicu. ale najpierw malutka musi zasnąć.a na razie nie ma na to ochoty hehe. dziś się rozkręciła i każe dzidzi wychodzić bo chce ją zabrać na spacer kaczorkiem. Rozczula mnie na maksa hihihi
 
Ojjj faktycznie niezły ukrop dzisiaj. Ale mi jakoś nie przeszkadzał:) Spacerkiem szłam na basen (kryty oczywiście) i jak wskoczyłam do tej chłodnej wody to miałam takiego powera, że hoho:) Szkoda, że następne pływanko dopiero w sobotę :sorry2:
 
dziewczyny ratunku!
nie mam czym oddychać. u mnie w domu parówa. mieszkam na ostatnim piętrze i mam mieszkanie usytuowane wschód-zachód. w lato-totalny kataklizm.

do tego straszliwie nasiliła mi sie alergia i mam ztkany nos. nie mam czym i jak oddychać. zaraz lecę znów pod przysznic.

moja rodzinka poleciała na basen. mi lekarz zabronił, więc zostaje prysznic, zimny w dodatku :-)
Magda nie tylko ty masz ten problem u mnie tez w domu tragedia. Duchota totalna, wiatrak w piwnicy wiec go dzisiaj nie wyjme. Buu. Wzielam prysznic ale pomogl tylko na chwile, ciagle chce mi sie pic, nawet woda juz mi nie pomaga. ehh.


Paulinko ja Ci wierzylam od samego poczatku :) Mysle ze to poprostu sie czuje i ze kazda kobieta nie przechodzi ciazy ksiazowo a w ksiazkach pisza poprostu tak jak ma wiekszosc kobietek. Ale wiadomo co kobietka to inna ciaza :)
 
Ostatnia edycja:
dzis po powrocie od lekarza, po przeczytaniu wszystkich postow napisalam pokazna notke ale najwyrazniej za dlugo mi to zajelo bo padla bateria w komputerze :/ i wszystko stracilam bo zanim doczlapalam sie po ladowarke na gore to jak wrocilam to nie pozostalo mi nic jak tylko go wlaczyc od nowa. czasem jak jestem szybka to jeszcze jest w takim stanie hibernacji ze ekran ciemny ale nadasl buczy i sie jeszcze zalacza, ale teraz juz za bardzo mnie meczy bieganie po schodach. Tez teraz sie szybciej wszystkim meczycie?

moje paproszki w moczu to nadal sprawa dla arhiwum x, bo ku mojemu zdziwieniu badania wyszly ok :) bakterii brak, leukocyty w normie, wiec co plywalo tam? :|

no a moj P chyba jak do tej pory najbardziej cieszyl sie z prezentu urodzinowego w tamtym roku, ktorym byl zegarek i jajko z allegro z ktorego po podlaniu rosla fasolka z napisem kocham Cie! :) bo w tym roku po prostu wzielam go na zakupy wybral sobie koszulke, a jak ją mierzyl kupilam mu jeszcze pasek, w ramach niespodzianki bo ten ktory dostal na dzien chlopaka 2 lata temu tez ode mnie juz byl w oplakanym stanie bo meczyl go codziennie :D a trafilo sie akurat tak ze kupilam taki sam :)

Violett jak tam po przeprowadzce? pewnie jeszcze sporo czasu minie zanim to wszystko ogarniesz :) Nie wiem czy ktos juz pytal o to, jesli tak to przepraszam ze zadaje ponownie to samo pytanie, ale daleko sie przeprowadzilas? ja mam sie niedlugo przenosic na strych i przeraza mnie pakowanie wszystkiego z mojego terazniejszego pokoju, a co dopiero jakbym miala sie wyprowadzic calkiem gdzie indziej :D chociaz nie mowie ze bym nie chciala :)
 
Ostatnia edycja:
Ania dziekuje, po przeprowadzce super, tylkoniemoge sie jakos przyzwyczaic donowego miejsca ale mysle ze dam rade :) Oj nawet nie wiedzialam ze mam tyle swoich rzeczy, pakowanie bylo nawet ok gorzej juz z rozpakowywaniem:p Ale ogolnie to sie nie zmeczylam bo nic mi nie wolno bylo nosic, nawet malutkiego kwiatka bo od razu byl wielki krzyk :)
 
nie moge lezec na lozku w staniku i majtkach a co dopiero spac! okno szeroko otwarte a i tak mi ciagle goraco :/
znalazlam przypadkowo zdjecie jednego z pierwszych prezentow:

IMAGE_181.jpg
poduszka troche wygnieciona, bo byla dopiero co odpakowana z folii, ale szybciutko zrobila sie gladziutka :)
 
reklama
Ja czuje lekkie pukanie (coraz czesciej) ale czuje bardziej wewnatrz niz na dloni jak ja przyloze. Czesto zastuka kilka razy, a jak poloze reke, to sie uspakaja i nie rusza.

paulinka109, dlaczego piszesz ze NIKT Ci nie wierzy? Ja ani razu nic takiego nie pisalam..

Violett jak tam wrazenia z nowego domku, jak sie z Twoim kochanym dogadujecie? :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry