reklama

Listopad 2010

dobra załapałam co jest z tym suwaczkiem :)
jak wrócę do domku to na spokojnie to zrobię :)
wtedy napiszę trochę więcej o sobie.
Serdecznie dziękuję za odzew jest mi bardzo miło :) naprawdę!
 
reklama
Elzu - błagam nawet mi nie przypominaj o tych beznadziejnych meczach :/ A jeszcze cały dłuuuugi miesiac przede mną... Nie dość że zawodowo gra w piłkę to ledwo co przyjdzie już patrzy na tv (żeby tylko wynik sprawdzić - jak się później okazuje zawsze sprawdza 1 wynik 90min) :] Ehhh... Ciekawe na ile mi starczy wyrozumiałości i tolerancji :D

Ja myślę że Meryan poprostu nie ma chwilki zeby zajżeć i dać znac :)

Jola - witamy witamy! :)
 
Jola witaj:)

A ja jestem jakiś odmieniec, lubie mecze oglądać a jeszcze bardziej jeździć na nie:) Niestety nasz reprezentacja nie dostarcza wielu pozytywnych wrażeń... tak więc na ostatnim ich meczu byłam jak z Irlandią Północną grali w Chorzowie:) Całe szczęście był remis:P

Tak więc ja osobiście z niecierpliwością czekam na Euro 2012 i już myślę jakby skombinować bilety:)
 
Dziewczyny, ale dzisiaj produkcję macie :-)

ja właśnie wróciłam z egzaminu, dzięki za wszystkie kciuki. Jak na osobę, która nic nie umie napisałam strasznie dużo, aż ręki nie czuję :-)

To teraz po kolei:
co do przypadków późnego dowiedzenia się o ciąży to znam dwa, że dziewczyny dowiadywały się w połowie 5 miesiąca, no ale oczywiście nie przy porodzie:
- jeden to kolezanka, która miała zamiast okresu plamienia i myślała, że jest mniej z powodu pogody/ stresu itd, dopiero jak jej brzuch zaczął rosnąć to się zastanowiła, ale zanim poszła do gina już dostała pierwszego kopniaka :-);
- drugi to koleżanka, która strasznie się odchudzała i miała nieregularne miesiączki przez to, więc jak zupełnie straciła okres to się nie przejęła, gorzej, że na tycie zareagowała dalszym odchudzaniem (łącznie z jakimiś tabletkami) i dzieciątko niestety teraz ma prawdopodobnie przez to cukrzycę :-(

Inez - trzymam kciukasy za wizytę i za potwierdzenie, że synuś :-)

Tofiś - serdecznie gratuluję synka!

Martaik - uplawy dopóki są bezbarwne lub lekko mleczne to absolutnie nie ma czym się bać ... konsystencja może być różna ... u mnie raz gęste, raz wodniste a czasami zupełnie brak

Anbar - mnie kilka razy łapało takie kłucie ale po lewej stronie ... doslownie pojedyńcze 2-3 ukłucia i przechodzi ... zignorowałam temat na razie...

Co do pogody to już mnie wykańcza chłodno może być, ale to ciśnienie nie dla mnie :-(

Co do Meryan, bądźmy dobrej myśli. Może wyjechała. A może tylko zatrzymali ją na obserwacji w szpitalu, a z dzieckiem wszystko dobrze.

Ja też cały czas staram się myśleć pozytywnie, ale wolałabym, żeby Meryan już się do nas odezwała ...


Jola - witamy :-)


A P. na szczęście piłki nie znosi :-)
 
A ja jestem jakiś odmieniec, lubie mecze oglądać a jeszcze bardziej jeździć na nie:) Niestety nasz reprezentacja nie dostarcza wielu pozytywnych wrażeń... tak więc na ostatnim ich meczu byłam jak z Irlandią Północną grali w Chorzowie:) Całe szczęście był remis:P

Tak więc ja osobiście z niecierpliwością czekam na Euro 2012 i już myślę jakby skombinować bilety:)

Goosiek mam podobnie...lubie pooglądać dobry mecz...nie musi to być koniecznie nasza reprezentacja.
I też ostatnio mówię do W. że jak będzie Euro to może uda nam się na jakiś mecz pojechać...zapytał tylko czy z Szymonem :-D

KasiaB kiedy wyniki ?
 
Goosiek - na euro 2012 ja też czekam :D Bo jakoś nie wierzę w te nasze stadiony hehe :D Poza tym to już będą jakieś konkretne mecze, atmosfera itd. Mąż już też obiecał ze na pewno pojedziemy ;)
 
Mnie ta piłka już uszami wychodzi... Nie dosc ze w nocy mąż jest w domu, to treningi 6 dni w tygodniu... Przez "tą piłkę" musieliśmy przełożyć podróż poślubną i zredygnować z naprawdę wieeeelu rzeczy... Jak poprostu widzę tą zieloną murawę w tv to aż gęsiej skórki z nerwów dostaje :D Myślę ze też miałybyście dosyc ;) Ale jako kochająca żona muszę to akceptowac, lepsze to niz jakby miał dziennie spotykać się z kumplami i pic np ;)
 
reklama
paulinka109 moj D to taki zapaleniec nie jest ale mistrzostwa oglada, a jak postawi zaklad kto wygra to wtedy sie emocjonuje :) (i wtedy mowi mi na kogo kibicujemy i ja jednym okiem zerkam) na szczescie w piatek jedziemy do Polski, bede spala pewnie u swoich rodzicow, a oni nie ogladaja sportu hihi (zwykle kilka dni spimy razem u jednych albo drugich, a pozostaly czas kazdy u siebie i sie w dzien spotykamy jak za dawnych czasow).

A tak w ogole to na tych meczach z mistrzostw bardzo denerwuje mnie ten glos trąbek kibicow.. mam wrazenie ze oni bez przerwy trabia.. co to za dziwny doping? Zwykle sie trabi jak jest akcja jakas.. :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry