a w tym sklepie no to była dziwna akcja, bo gdyby była kolejka, czy tłok i duchota a tam nic ... podeszłam kolejki nie było, poprosiłam o soczewki, poczekałam chwilę na przyniesienie, potem na zapłatę, może w sumie 2 minuty max i bęc i własnie to mnie zastanawia bo jakby było gorąco, tłok czy duszno to wszystko jasne
Kasia, mnie się raz zdarzyło podobnie. Byliśmy w galerii w KFC. Mój chłopak poszedł zająć miejsce, a ja zostałam przy kasie. Dosłownie tyle co zapłacić - czekałam na potwierdzenie wydruku z terminala i nagle poczułam, że mi się robi słabo. Szczęściem wydruk wyszedł w tej samej chwili, gdybym musiała czekać jeszcze kilka sekund, pewnie bym zaliczyła taką przygode jak Ty. A też ani kolejki nie było, ani duchoty, wydawałoby się, że nic niebezpiecznego.
Ale Modlisia ma rację. Sprawdź sobie krew. U mnie na ostatnim badaniu wyszły początki anemii. Niby niewielkie obniżenie w stosunku do norm, a potrafi tyle szkody narobić.
