reklama

Listopad 2010

dziewczynki, dziękuję za wsparcie...

Gosieek to nie krwiak na szczęscie, ale w sumie wygląda podobnie ;)
Mysza ja mam skłonność do pękania naczynek po mojej mamie, ona na nogach tez ma żylaki, ale jej wyszły po urodzeniu trzeciego dziecka ... A mi już od dawna wychodzą, a teraz powstały takie typowe babcine, duże i brzydkie. NIe sądziłam, że w tych miejscach również wychodzą. Dostałam leki i żel na usmieżenie bólu ale mało pomagają -zresztą to przewidziała lekarz. Jedynie leżenie pomaga, a jak wstanę już jest masakra. Jestem strasznie opuchnięta w tym miejscu i ten żylak bardzo zmienił wygląd tego miejsca :(, aż sie wstydzę pokazać lekarzowi (coś na wzór gdy w oko ugryzie osa :-D). Najgorsze jest jednak to że ta zyła jest dosłownie pod naskórkiem (tzn mam takie wrażenie), widać ją dokładnie i boje się że pęknie -nawet boję się golić w tym mijescu aby się nie zranić... Mojemu R. jest mnie żal, bo widzi , że nie czuje sie psychicznie z tym dobrze.:(:(... A ja nie dośść, ze w tej ciązy wyglądam trochę gorzej, to jesszcze to cholerstwo się przypałętało...:(

A Meryan mogłaby sie doezwać.

A co do skurczów łydek, mnie dzisiaj w nocy złapał, i mój R. jako niegdyś ratownik WOPRu wiedział co robić i uderzył w miesięń łydki, momentalnie skurcz odpuścił, więc dziewczyny wiecie co robić w razie czego :)
 
reklama
Dzień dobry dziewczynki!! U mnie dziś wyśmienity humorek :)))

Rodzinka wczoraj opiła poznanie płci nowego domownika :D Mnie i Dawidkowi został arbuz :D
U nas chyba nareszcie szykuje się przeprowadzka!!! :))) Narazie wszystko jest jeszcze nie do końca pewne, w sobote już będzie wszystko wiadomo wiec teraz się na ten temat nie rozpisuje :)

Dziewczynki BARDZO DZIĘKUJĘ za wszystkie gratulacje i miłe słowa :*:*:* Jesteście Kochane naprawdę :)

Elzu - ja Tobie też gratuluje!! Nie dość ze obie pierwszy raz w ciaży to jeszcze chłopczyki do tego :D My jesteśmy bardzo szczęśliwi bo bardzo chcieliśmy chłopca :)

modlisiu - ja też trzymam bardzo mocno kciuki zeby to dziadostwo sobie poszło :*

My bylismy wczoraj w smyku i wszystko było przebrane na maxa ;) Ale udało nam się kupic słodkie spioszki i body na które R się uparł :D Zrobię fotki to wkleję w odpowiednim wątku.
 
modlisia ja się nie znam za bardzo na sprawach zylnych bo u mnie w rodzinie nikt nie miał...ale czy nie ma jakiejś metody na ich usunięcie ?
Wiem że teraz w ciąży to wykluczone, ale chyba jest coś takiego jak usuwanie żylaków.
Żal mi Ciebie...mam nadzieje że to tylko chwilowe wyrzucenie żyły i wszystko wróci do normy.
 
Witam słonecznie
My już też od rana na nogach. niedługo zabieramy się na spacer z Małgosią.
Modlisia trzymaj się dzielnie, może nie będzie tak źle, mi na razie tylko wybijają się żyły ale kto wie czy w przyszłości nie będzie żylaków taki urok mojej rodziny.
Paulinka no to super wieści niemal że chłopak to jeszcze przeprowadzka prawdopodobnie. Ale byś odżyła a ile radości fajnie :)
Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia popołudniu.
Miłego dnia Kochane
 
Hej dziewczyny, ja zaglądam rzadziej, ciągle gdzies wyjeżdżam, właśnie wróciłam od koleżanki, ma domek na wsi, coś wspaniałego lasy, stawy, cisza i spokój. Wysypiałam się jak niemowlak. Muszę się pochwalić, że pokoik urządziłam na kubuiowo :-) w miare neutralnie, bo mimo,że powiedzial mi lekarz, że na 99%dziewczynka to wolę nie ryzykować.
modlisia - bidulkaz tym okropnym żylakiem, widzisz przypaletalo się i trzeba cierpieć :(
paulika-synuś to duma dla tatusia bedzie grał z nim w piłkę :)
Ja już się cieszę , że niedługo wkraczam w 5ty miesiąc. Ale zleciało łomatko :shocked2:
 
A co do skurczów łydek, mnie dzisiaj w nocy złapał, i mój R. jako niegdyś ratownik WOPRu wiedział co robić i uderzył w miesięń łydki, momentalnie skurcz odpuścił, więc dziewczyny wiecie co robić w razie czego :)

Są jeszcze inne, mniej drastyczne, metody, zwłaszcza dobre jak się nie ma chłopa z wyczuciem uderzenia pod ręką ;-)
Chwycić palce u stopy i mocno odgiąć je w kierunku kości piszczelowej tak, aby naciągnąć mięsień. Potem delikatnie popuszać i podciągać ponownie aż skurcz odpuści.
Ewentualnie zamiast popuszczania, w chwili kiedy mięsień jest naciągnięty, po prostu ukłuć go igłą bądź agrafką. Oczywiście delikatnie, bez wbijania w ciało ;-)
 
Piszecie o metodach na skurcze...
Ja Wam powiem że jak mnie złapał (do tej pory 2 razy i zawsze w nocy) to lepiej żeby mnie nikt nie dotykał...
Najlepsze jest to że ja biorę tabletki Detralex (2x1) które mają takim skurczom zapobiegać...więc nie chcę myśleć co by było bez nich.
No i do tego oczywiście łykam MagneB6.
 
reklama
witam dziewczyny!
niestety nie mogę się udzielać jeszcze regularnie na forum bo niestety mam 2 prace i jak wracam do domu to padam :(
Jeśli chodzi o skurcze, to na szczęście jeszcze mnie nie dopadły ;)
Słuchajcie a ja mam do Was inne pytanie , jak wyglądają wasze brzuski ;) bo ten mój to taki jakiś niewielki mi się wydaje :)
ściskam Was mocno
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry