reklama

Listopad 2010

reklama
Spoko dam radę...Nie lubię się nad sobą użalać (czego nie widać po ostatnim poście hahha ) ...
Mam lekiI i żele na uśmieżenie, ale najprawdopodbniej zniknie lub wchłonie się dopiero po porodzie jak nie będzie ucisku brzusia... Ja się tylko modlę o to aby nie wyszedł z drugiej strony bo ostatnio puchnie i boli mnie ta druga strona ...:(.

Zawiodłam sie dzis na znajomym, którego przyjęliśmy do pracy w marcu. Dziś zadzwoniła Pani z Konkurencyjnej firmy pytając jakim jest pracownikiem bo zamierza u nich podjąc pracę. Jesteśmy w szoku, ale nic , tacy są własnie ludzie- i jak tu zatrudniać znajomych i to zwłaszcza z litości...;)

U nas tez dzisiaj jest cudna pogoda.Od rana byłam z Mikim na podwórzu :). Ale teraz tak praży, że wróciliśmy na jakieś 2 godzinki, może Miki się zdrzemnie ;) a ja nadrobię z praniem...

No i jestem mega szczęsliwa, bo we wtorek dostanę paczke z Irlandii z nowymi i używanymi ciuszkami dla naszej księzniczki i dla naszego księcia...Dzisiaj nasza księzniczka ma na imię Zuzia :) Gdyby nie problemy z łożyskiem własnie byśmy lecieli na chrzciny małej bratanicy mojego męza-Amber do Dublina. Ma pół roczku i jej mama, siostra mojego męzusia poślubiła Nigeryjczyka i mała jest piękną mulatką ;) Może w przyszłym roku uda sie polecieć , ehhh szkoda :*
 
Ostatnia edycja:
modlisia niestety w życiu właśnie tak jest.... mam podbne doświadczenie w tej kwestii:(
załatwiłam prace koleżance a Ona po miesiącu odeszła, nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że przez zatrudnienie mojej znajomej koleżanka z pokoju obok straciła prace bo nie było gdzie jej przesunąć
i tak się poparzyłam...
ale co Nas nie zabije to Nas wzmocni ;-)
 
Zawiodłam sie dzis na znajomym, którego przyjęliśmy do pracy w marcu. Dziś zadzwoniła Pani z Konkurencyjnej firmy pytając jakim jest pracownikiem bo zamierza u nich podjąc pracę. Jesteśmy w szoku, ale nic , tacy są własnie ludzie- i jak tu zatrudniać znajomych i to zwłaszcza z litości...;)

A może ta Pani też jest jego znajomą, której wy nie znacie i poprosił ja o drobną przysługę. Normalną reakcją pracodawcy na coś takiego byłaby rozmowa z pracownikiem i pytanie dlaczego postanowił zmienić firmę, a jego odpowiedzią prawie na pewno będzie, że kwestie finansowe, a wtedy pracodawca na szybko kalkuluje czy bardziej mu się opłaca dac podwyżkę czy bardziej mu się opłaca szukać nowej osoby, zazwyczaj to pierwsze się bardziej opłaca, więc osoba dostaje podwyżkę. Której, gdyby przyszła ot tak i poprosiła, pewnie by nie dostała.
Trochę niegrzeczny fortel, ale działa na prawie wszystkich pracodawców :-)
Jeśli więc wam zależy na tym panu, ja bym z nim na poważnie porozmawiała.
 
Chyba już nie zależy, bo jako przedstawiciel handlowy przez 3 miesiące nie znalazł ani jednego klienta i zostawiliśmy go tylko dlatego, że jest znajomym... Jest mężem mojej koleżanki, i wg niej ich sytuacja finansowa jest trudna, ale teraz nie dziwie się dlaczego... Przez osttani miesiąc Pan P. nie pojawił się nawet w pracy i ze względu na konkretne tlumaczenia dalismy mu czas, który teraz chyba sie własnie skończył, a moja koleżanka nie wiedziała że ma "urlop":(, jednak chyba nie w moim interesie leży powiadamianie jej o tym...Żal mi jej bo to kochana dziewczyna, ale trafiła bardzo źle :(
 
Kasia, mam nadzieję, że to była jednorazowa akcja.
Na targi się wybieramy tylko jeszcze nie wiem czy w sobote czy w niedzielę.


Ania, mi twarz oszczędziło ale plecy i dekolt mam strasznie zsypane. Wczoraj byłam u dermatologa na oglądaniu znamion i przy okazji powiedziałam o wysypce, nie wiedziałam co to jest. Okazało się, że trądzik. Lekarz mi powiedział, że na razie w ciąży lepiej nic z tym nie robić, jedyne co moge stosować to Acnemycin w płynie.

Ja wczoraj byłam w Smyku na Kruczej i tez jakoś nic ciekawego nie wpadło mi w oko. Za to moja mama wczoraj kupiła taką śliczną kurteczkę/polarek i spodenki, że już się nie mogę doczekać kiedy będę mogła synka w to ubrać :-) Napatrzeć się na te siuszki nie mogę i w dotyku niesamowicie mięciutkie.

Widzę, że temat naszych panów się przewinął. Ja chyba lepiej trafić nie mogłam. Ma swoje wady jak każdy, kompletnie nie potrafi się czasowo zorganizować, bo wydaje mu się, że wszystko trwa 5 minut, czasami się posprzeczamy ale zawsze, w każdej sytuacji moge na niego liczyć. W domu zrobi wszystko, nawet nie trzeba palcem poazywać, aż czasami mam wyrzuty sumienia, że robi więcej ode mnie. Powinnam podziękowac teściowej, że tak go wychowała i zonie, że go nie chciała :-D

Poczytam jeszcze co u Was i się zbieram. Polece po czereśnie a potem szykuje sie do lekarza. O 18.40 mam wizytę z ważeniem i mierzeniem. Ciekawe ile przytyłam :-)
 
reklama
Modlisia wspolczuje tych zylakow,mam nadzieje ze zejda szybko a nawet jak nie t przynajmiej przestna bolec.

A u mnie pogoda w sumie dziwna, niby cieplo ale zimny wiatr i tak nijako jest.

A ja mam jeszcze tylko jeden dzien szkoly :) Ale sie ciesze:)

Moja dzidzia dalami wczoraj ostro popalic,pierwszy raz dostalam od niej/niego tyle kopniakow i to tak mocno:) Kopal/a seriami tak po 4 razy i potem spokoj :) i za chwile znowu:) Ale ja ja/go kocham :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry