reklama

Listopad 2010

Violett ja mam tak samo...Okna myłabym najchętniej co miesiąc, co miesiąc pralabym firanki, a sprzątanie całego domku to juz codziennośc...Nie powiem, czasami mam dośc bo to jednak 180m2 powierzchni...Jednak na razie nie chce miec robionego podddasza, bo trzech pięter nie dam rady sama utrzymać w porządku...
Koleżannka smieje się ze mnie, że przy drugim dziecku przejdzie mi ten zapał do czystości, ale wróżono mi tak przy Mikim i jakoś zapał pozostał, wiec chyba ja po prostu tak mam ;)

Violett, a masz zdjecia domku?? Mogłabyś gdzies pokazać, bo macie nowy prawda?? (jesli mi sie cos pokiełbasiło to przepraszam)
 
reklama
Modlisiu mamy nowy, i jak tylko P przywiezie mi aparat to zrobie :)

No u mnie jest prawie 65m2 wiec daje rade :) Ale i tak P sie na mnie drze ze nie powinnam teraz tyle sprzatac bo powinnam sie oszczedzac, ale jak ja nie potrafie musze miec poprostu czysto i juz.
 
Rany dziewczyny ... ja przy Was wychodzę na brudasa ;-)
ja nienawidze sprzątać i sprzątam tylko jak muszę ... tzn brudu też nie znoszę, więc jak coś się pojawi to ścieram na bieżąco, ale naprawdę weekendowe sprzątanko to dla mnie koszmar :-), jest zawsze tyle ciekawszych i ważniejszych rzeczy do zrobienia ...
 
Ja lubie porzadek ale nie mam czasu na sprzatanie a w weekend jak w koncu moge odpoczac to odpoczywam, a sprzatamy razem z L jak mamy ochote. Ale z powodu ze nie ma nas w domu calymi dniami to w sumie malo sie brudzi :-).

Ogolnie nienawidze prasowac, przede wszystkim koszul meskich!!!!
 
Rany dziewczyny ... ja przy Was wychodzę na brudasa ;-)
ja nienawidze sprzątać i sprzątam tylko jak muszę ... tzn brudu też nie znoszę, więc jak coś się pojawi to ścieram na bieżąco, ale naprawdę weekendowe sprzątanko to dla mnie koszmar :-), jest zawsze tyle ciekawszych i ważniejszych rzeczy do zrobienia ...
Kasiu nie wychodzisz na brudasa :) Sprzatasz wtedy kiedy musisz, a ja sprzatam codziennie i wcale nie musze tego robic;/ i jestem zla na siebie;/
 
Kasiu nie wychodzisz na brudasa :) Sprzatasz wtedy kiedy musisz, a ja sprzatam codziennie i wcale nie musze tego robic;/ i jestem zla na siebie;/

Taaa .... ale nawet się nie przyznam kiedy ostatnio były u nas myte okna :-)

Ja prasowania tez nienawidzę ... polowy moich pracowych koszul nie noszę (a są śliczne) bo się ciężko prasują :-)
a koszuli P. nigdy nie uprasowałam ... jak byłam młodsza to musiałyśmy z siostrą prasować koszule taty i wtedy skutecznie znienawidziłam tą czynność :-)
 
Hej dziewczyny jestem po usg i z Martyny zrobił się Damianek!Co prawda i tan nie na 100 % ale widziałam między nogami coś wystającego ;-) Jestesmy w szoku, oczywiście sie cieszymy ale ciężko się przestawić psychicznie . Już sobie wyobrażałam różowe sukieneczki, a tu niespodzianka.
 
reklama
ja tez sprzatam raz w tygodniu.. zazwyczaj w sobote od samego rana. Odkurzam tylko czesciej bo mam plytki na schodach i strasznie sie kurz zbiera tzw koty :D ostatnio mam problemy ze sprzataniem bo mam bardzo ciezki odkurzacz, a u mnie wyglada to tak ze mam taki poziomowy dom, i w sumie jest ich 3 do sprzatania, a teraz dojdzie 4 -strych. Wiec schodow jest pelno i z klatka schodowa zawsze najwiecej roboty nienawidze tego targania odkurzacza i kabla rozciagnietego na caly dom :/ jedyne co moge robic bez przerwy, to myc lustra, zlewy i obierac ziemniaki :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry