reklama

Listopad 2010

Meryan - dobrze, że juz wszystko dobrze i jesteś w domu. To co przeżyłaś to wiesz tylko ty najlepiej... Trzymam kciuki aby juz wszystko było ok.

Dziewczyny dziękuję wam wszystkim za trzymanie kciuków. Powiem wam, że dziś był najszczęśliwszy dzień...same dobre wiadomości. Pierwsza taka, że rano pojechaliśmy z małym na ten zabieg i pani go obejrzała i skierowała jeszcze na badanie tymponometrem i otoemisję a zaglądając do uszek powiedziała, że jej zdaniem wszystko jest ok a badania to potwierdziły wyszły prawidłowe poprostu jakiś cud...po ośmiu miesiącach płyn w uszkach cofnął sie :) i zabieg był niepotrzebny.
Druga dobra wiadomośc to z badań prenatalnych wszystkie parametry prawidłowe, dzidzia zdrowa i będziemy mieli CÓRCIĘ!!!! Potwierdziło się to co mój gin powiedział w 13 tyg. :)))) Ale się cieszę!!!
 
reklama
lasotka- najlepszą metodą na stres jest jak wspomniała Inez- izolacja i unikanie onfliktowych ludzi, spotykaj się tylko z takimi ,którzy obdarują cie dobrą energią i pozytywnym myśleniem
paulinka- to straszne, nie mogę sobie tego wyobrazić, jak można być tak nieodpowiedzialnym i wyjść sobie jakby nigdy nic z domu i zostawic rodzinę
baska- widzisz wszytsko dobrze się skończyło!
 
dziękuję dziewczyny za slowa :)
niestety nie udało mi się dziś uniknąć kolejnych łez, jestem totalnie rozbita, czuję się b slabo. Wszystko się jakoś wokół spętrza okrutnie. Do tego - chyba z powodu stanu umysłu - przyciągam samych frustratów. Jechałam dzis autem do domu, w nieciekawym stanie, i w ostatniej chwili zauważylam, że ktoś probuje sie wbić na mój pas (z lewego) generalnie to było już na końcu zwężenia lewego pasa i nie mialam jak wyhamować, zresztą nie cierpię takiego hamstwa na drogach, więc lekko odbilam w prawo i pojechałam dalej. Zaraz po zwężeniu odcinka, droga znów wraca do 2pasmówki na ktorej wspominany ford mnie dogonił i jakas baba zaczęła się drzeć na mnie, że jej nie wpuściłam, a ona wiezie dziecko, po czym wyprzedziła mnie i wyhamowała (prawie jej wjechalam w zderzak) ruszyla i powtórzyła manewr, a potem jechała wciąż przede mną. Kiedy chcialam zmienić pas zajezdzała mi drogę i tak sie działo przed naprawde spory kawałek, dopóki nie zwolniłam do 5km/h i wszsystkie auta za mną mnie wyprzedziły, a pani się chyba znudziło. Szczerze mowiąc zmasakrowało mi to humor doszczętnie. Po pierwsze dlatego, że jestem w fatalnej kondycji, a to było kolejne spotkanie z agresją skierowaną w moją osobę, a po wtore dletego, że sytuacja była po prostu rodem z kraju dla debili - pani uznala, że naraziłam jej dziecko, więc postanowiła, że narazi je jeszcze bardziej (skąd miała pewnośc że mam sprawne hamulce? Nota bene w poprzednim aucie keidy bylam w trasie pękł mi przewod hamulcowy, jechałam ok 90km/h i dojeżdzając do śkrzyzowania ze światłami miałam już śmierć w oczach - skończylo się bez szwanku)
W trakcie jej manewrow myślałam tylko o tych przewodach, jej dziecku i moim.
Doejchałam do domu i po raz 2 już ryczałam.

ale jak przeczytalam wasze wpisy to troche zeszło ;)

paulinka, adusia - przynajmnie nie jesteśmy same ;) naprawdę dziękuję i wspólczuję.
 
Lasotka nie przejmuj się...Szczerze mówiąc z jakiej racji miała do Ciebie pretensje, skoro to jej się skonczył pas, mogła się zatrzymać i poczekać az będzie mogła się włączyc do ruchu-co za bezczelnośc...To ona spowodowała zagrozenie :(. Przykro mi
Dla pocieszenia (choć pocieszenie to nijakie) ja miałam ok 6tyg ciązy bardzo przykrą sytuacją rodzinną (moi rodzice sie rozwodzili i tata obwinił mnie za ten rozwód) i zaraz po niej dostałam krwawień-lekarz powiedziała, że silny stres moze spowodowac odklejenie łozyska, więc kochana wiem, że niektórych sytuacji nie jesteśmy w stanie uniknąc ale możemy unikać osoby toksyczne, tak więć Tobie tego życzę...Zrób to dla własnego maleństwa, bo ono jest najważniejsze a nie jacyś egoiści którzy sprawiają Ci takie przykrości w okresie ciązy :(.
 
masz święta rację modlisia (i agrafka!), trzeba się czasem odizolować. Z resztą o niczym innym teraz nie marzę
a maja sytuacja jest podobna do Twojej - akurat znalazlam się w pobliżu cudzych konfliktów i ni z gruszki ni z pietruszki zbieram razy.
Eh, czas na male conieco, zawsze pomaga
:)
 
reklama
Baska no to kolejne spelnione marzenie, kolejna mamusia z wymarzonym dzidziusiem :) gratuluje, i super ze z synusiem wszystko dobrze.

Paulinka to okropne co napisalas.. :/ powiem wam ze zdrada to cos co najbardziej mnie przeraza.. albo slowa ze po prostu ktos zakochal sie w kims innym.. :(

napisalam wczesniej o moich nocnych bólach, ale nie odpisalyscie nic, wiec baaardzo prosze jesli ktoras z was tez tak miala albo chociaz podejrzewa co to moze byc to niech mi powie bo az boje sie usnąc dzis
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry