Witam dziewczynki
Tofiś - Kochana wydaje mi się i czuję ze powoli przechodzi... Do tego wszystkiego doszło mi takie zaparcie ze głowa boli :/ Chyba z całego tego załamania i bólu zjadłam za dużo gorzkiej zekolady i moje jelito grube się zbuntowało :/:/:/ Nie pomaga nawet słynna herbatka z hippa na trawienie... Ehhh człowiek jest czasem głupi jak siano

Kupiłam dzisiaj czopki glicerynowe więc zobaczymy czy opanuję sytuację

Nerkę jeszcze czuję ale ogrzewam ja jak tylko się da. Boli jeszcze przy wstawaniu czy innych gwałtownych ruchach... Dziękuję że zapytałaś

:*
Co do porodu to z mężem rodziny na pewno razem

R. sam się zdeklarował od razu na samym początku w zasadzie jak powiedziałam mu o ciąży

Nie wyobraża sobie zeby siedzieć w domu np przed telewizorem albo na korytarzu szpitala i nie wiedzieć co się dzieje z minuty na minutę... Cieszę się bardzo że mąż chce być przy mnie... Dodaje to otuchy i sił

Jakoś tak spokojniej się psychicznie czuję wiedząc, ze będzie ktoś kto przytomniej niż ja będzie w stanie reagować. On z reguły jest opanowanym człowiekiem i byliśmy już naprawdę w wielu trudnych sytuacjach... Wiem ze mogę na nim polegać
Mam nadzieję, ze oporni mężowi i partnerzy dają się namówić na wspólny poród
