W temacie seksu to ja powiem tylko tyle, że wszystko jest pięknie, ale jakoś tak nie bardzo potrafię się skoncentrować na pieszczotach jak moje dziecko zaczyna mnie podkopywać od środka w chwili największego uniesienia. No śmiać mi się wtedy chce okrutnie i cały nastrój szlag trafia.
tragedia o bede miala pewnie Józefa albo jakiegos innego bo w kwestii imion glosu nie mam jesli chodzi o chlopca
mam chec uciec i zamknac sie jak naj dalej od nich