LLF
Fanka BB :)
Witam!
Violett - szoruj do lekarza - u mnie było podobnie, najpierw kiepskie samopoczucie, później doszedł ból gardła, później zaczęło boleć ucho, zatkały się totalnie zatoki i w końcu zaczęło złazić niżej - na oskrzela.....jakiś paskudny ten wirus....
mi już praktycznie odpuściło, mam jeszcze tylko zatkane zatoki (i cały czas czuję się jakbym w kasku chodziła) i czasami pokasłuje...to kasłanie jest dobijające bo brzuch się bardzo napina....
No właśnie - wczoraj marudziłam mojemu P. że coś mi się tak kumuluje ....ledwo co zaczęłam wyłazić z choróbska a teraz już 3 dzień mam twardniejący brzuszko, napina się strasznie i ciągnie....w nocy przy zmianie pozycji pobolewa....i przez to, że miałam do tej pory ciążę "bieganą" i nic mi nie dolegało to teraz się martwię...najlepiej się czuję jak leżę.... :-( jakieś to niefajne, że tak wszystko na raz....:-( dzisiaj umówiłam się na wizytę do gina, żeby sprawdzić czy wszystko z Laurą ok....bo się cholernie martwię....
trzymajcie się ciepluchno!
Niech moc będzie z Wami!
Violett - szoruj do lekarza - u mnie było podobnie, najpierw kiepskie samopoczucie, później doszedł ból gardła, później zaczęło boleć ucho, zatkały się totalnie zatoki i w końcu zaczęło złazić niżej - na oskrzela.....jakiś paskudny ten wirus....
mi już praktycznie odpuściło, mam jeszcze tylko zatkane zatoki (i cały czas czuję się jakbym w kasku chodziła) i czasami pokasłuje...to kasłanie jest dobijające bo brzuch się bardzo napina....
No właśnie - wczoraj marudziłam mojemu P. że coś mi się tak kumuluje ....ledwo co zaczęłam wyłazić z choróbska a teraz już 3 dzień mam twardniejący brzuszko, napina się strasznie i ciągnie....w nocy przy zmianie pozycji pobolewa....i przez to, że miałam do tej pory ciążę "bieganą" i nic mi nie dolegało to teraz się martwię...najlepiej się czuję jak leżę.... :-( jakieś to niefajne, że tak wszystko na raz....:-( dzisiaj umówiłam się na wizytę do gina, żeby sprawdzić czy wszystko z Laurą ok....bo się cholernie martwię....
trzymajcie się ciepluchno!
Niech moc będzie z Wami!
