Witam Kochane
Niestety nie jestem w stanie znaleść mojego ostatniego posta a co dopiero nadrobić wszystko co naskrobałyście

)) Mam nadzieję, ze u Was wszystko w porządku, nie denerwujecie się i szczęśliwe odliczacie dni do końca - jak ja

Już bardzo chciałabym zobaczyć mojego synka i przytulić go do siebie... Aż cieplej robi się na sercu

))
Ja miałam ostatnio niemiłe przeżycia z teściową :/ Ehhh... co za baba normalnie szkoda gadać... "Oficjalnie jesteśmy pogodzeni"... Tyle co się musiałam nadenerwować w czasie spotkania z nią odbiło się na mnie w nocy

O 3:30 nad ranem dostałam tak silnego ataku bólu z prawego boku brzucha że nie mogłam się ruszyć! Od razu brałam nospę, mąż cały w strachu i już mieliśmy karetkę wzywać... Jakos powoli przeszło i na szczęście miałam na drugi dzień planowaną wizytę u ginki... Powiedziała ze to okolice wyrostka i woreczka ż. i wszystko przez stres. Kazała mi ograniczyc kontakty z teściową do minimum

)) Pierwsze takie poważne przezycie w ciąży - mam nadzieję, ze ostatnie...
Zmykam bo jeszcze masa zakupów przedemną. Jutro odprawiamy z mężem wspólne urodziny połączone z parapetówką i będzie około 15 ludzi (nie licząc dzieci)

Na szczęście siostry i mama mi pomogą
Ściskam Was Kochane i Wasze brzuszki życząc cudownego dnia :*:*:*:*:*:*