Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
mała cały dzień marudziła beze mnie, ale niania dała rade i nawet obiad mi ugotowała dobra kobieta
strasznie mi było śmiesznie bez mojej niuniu i bardzo tęskniłam, wiem już jak to będzie jak wrócę do pracy po macierzyńskim. No nic trzeba się przyzwyczaić. 
dodała, że jak na ten wiek Zosi to ona bardzo się szybko rozwija, bardzo ładnie gaworzy, skupia wzrok, potrafi wodzić za osobami, rzeczami itp. i jak zwykle że taka silna i tak potrafi główkę wysoko podnosić i cały czas ją trzyma.MOja dziś znowu ma dziwny dzień tydzień temu było to samo. Śpi i śpi. Obudzi się złapie cyca i śpi. Ostatni raz jadła o 11:45, później złapała cyca na 2 min i teraz na min i śpi. Widzę, że kupka ją męczy zrobić nie może więc jej czopka glicerynowego dałam bo nawet ćwiczenia jej nie pomogły.
Martttika ja mam mamę samą bez ojca, a poza tym mamy zbyt duże długi żeby wynajmować mieszkanie chociażby, bo o własnym domku mogę na razie zapomnieć. Też ją bardzo kocham ale mam dosyc jej codziennego gadania że tylko ona wszystko robi i nawet małą się tylko ciągle zajmuje, a ja przed kompem. Siadam jak mała śpi... Pomagam jej sprzątać jak tylko mam czas, jak nie ja to mój mąż. Gotuje mama bo niunia jest dzieckiem, które potrzebuje wiele uwagi i odejść od niej na chwile nie mogę. Chciałabym mieć taki spokój psychiczny, sama lata po kominach ciągle a to do babci,a to do sąsiadki,a mi gada, że ja tylko leżę.
Moja Zuzia od tygodnia nie ma problemów z brzuszkiem gazy juz jej nie męczą bo podaje jej kropelki bobotic i sa kapitalne maja tylko troche mniej simeticonu niz sab simplex a sa dostepne w Polsce i kosztuja 15zł.polecam
witam u mnie dziś dzień z dup.....:-( cały dzień spędziłam w szpitalu, co skutkuje dołem psychicznymmała cały dzień marudziła beze mnie, ale niania dała rade i nawet obiad mi ugotowała dobra kobieta
strasznie mi było śmiesznie bez mojej niuniu i bardzo tęskniłam, wiem już jak to będzie jak wrócę do pracy po macierzyńskim. No nic trzeba się przyzwyczaić.
Dziewczyny powiedzcie mi o co chodzi z tym skokiem rozwojowym? Bo tak czytam, że wasze maluchy przez ten skok niespokojne? Moja mała też przez ostatnie dni daje równo popalić![]()
marttika u nas ostatnio się sprawdza fotelik samochodowy na bączki bądź kupę. jak widzę że mała nie może puścic gazów hop do fotelika, jej się podoba bo patrzy z innej perspektywy na mamę, bawi się zabawkami, ktore doczepiam, zawsze mogę pobujac wrazie co, ale co najważniejsze ulga dla brzuszka.jak na razie fotelik od 1,5 tygodnia robi furorę u naszego szkraba,a i ułatwienie dla mnie jak musze się po domu przemieszczać a chcę mieć ją na oku. oczywiście wszystko z umiarem żeby kręgosłupa nie nadwyrężać
a my dziś ostatnią mieliśmy wizytę położnej, była małą poraz kolejny zachwycona. stwierdziła, że w 2011 nie miała żadnego takiego dziecka, któremu by się tak dużo czasu poświęcało, w sensie pozytywnym (ciekawe czy wszystkim tak mówi), z czego ja się bardzo ucieszyłamdodała, że jak na ten wiek Zosi to ona bardzo się szybko rozwija, bardzo ładnie gaworzy, skupia wzrok, potrafi wodzić za osobami, rzeczami itp. i jak zwykle że taka silna i tak potrafi główkę wysoko podnosić i cały czas ją trzyma.
takie słowa bardzo podbudowują, nawet te jej nie przespane dni nagle przestają byc takie straszne widząc, jak ona się rowija

i wolę robic to sama.Znając mojego roztargnionego męża to robiąc białe pranie włożył by tam coś czerwonego a wtedy to by mnie szał wziął, że rzeczy zniszczone.
Nic z tego nie kumam...