reklama

Listopad 2011

Dzieńdoberek

Dziękuję wam wszystkim za życzenia - oby się spełniły :-)

Miałam wczoraj fajny dzień, zorganizowany przez męża - super śniadanko ze świeżych bułeczek do łóżka, potem prezencik - kupon na cykl zabiegów na twarz w spa, potem wyjście na sushi i lody do miasta, no a wieczorem wizyta gości. Tylko Mała się nie popisała, bo życzyłam sobie całej nocy przespanej, a jej się pomyliło i całą noc nieprzespała... no ale jakoś daliśmy radę przetrwać dzień.

W międzyczasie jeszcze nasze cotygodniowe zajęcia na basenie, było nurkowanie i prawie samodzielne pływanie. Tzn. moja Mała tak sobie dobrze radzi, że instruktorka puszczała ją do przodu w ręcę tatusia. Superowo!

Co pamiętam, to odpiszę:
gola - my mamy takie 16-elementowe puzzle cyferkowe, kosztowały 30zł, do tego kupiłam jeszcze dużą matę z IKEI, jest dość gruba i są na niej przyszyte różne elementy, które niesamowicie ją angażują - szeleszczą, piszczą, odstają

angie - myśl pozytywnie, będzie dobrze kochana!! Najważniejsze, żeby dzieciaczek był zdrowy

angun - też słyszłam, że miód to nie dla maluszków

nimfi - fajnie tak dać dziecku podejmować decyzję jak spędzić dzień, jego wybory dużo nam mówią o nim samym
 
reklama
maggipka tak to prawda :) My tak czesto spedzalismy czas, robiac to co on chce. odkad jest Kubus jest mniej czasu na zaglebianie sie w potrzeby starszego a tym bardziej chcialam aby ten dzien dziecka byl dla niego wyjatkowy. Udalo sie ;)
No i musze przyznac ze Maciek na codzien bardzo wyraznie umie wyrazac swoje potrzeby i pragnienia, wiec jesli ma na cos ochte to mowi nam o tym :)
 
Gola Kinga dzis tez srednio, zeby te zabki w koncu powychodzily i nasze dzieci nie musialy sie wiecej meczyc. No i wybierz sie w koncu na morfologie, pamietaj ze Pola cie potrzebuje non stop i nie mozesz sama zabiedbac swojego zdrowia. Moze wystarcza jakies preparaty wzmacniajace ale warto sprawdzic.

Maggipka super dzien maz zorganizowal i swietny prezent. Amelka pewnie zle zrozumiala Twoje zyczenie, pewnie wkrotce sie poprawi ;-)

Dziewczyny, sorki ze tutaj ale nie ogarniam innych watkow, jak bylo u was z wprowadzaniem jedzenia lyzeczka, od razu dzieci otwieraly buzie i ile zjadaly na poczatku? Bo u nas to opornie idzie. Buzia zamknieta i tyle. Nie placze, nie krzywi sie na jedzenie czyli nie jest jakies niedobre ale buzi nie chce otwierac. Probowalam o roznych porach, rozne owoce i warzywa i zazwyczaj tak samo. Czasami otworzy buzi na 2-3 lyzeczki a potem koniec.
 
angie poczatki wprowadzania pokarmu byly ok :) Kuba zjadal kazda ilosc jaka mu dalam. Teraz niestety nie jest tak kolorowo :/ Cos mu juz nie podchodza papkowe obiady :/ Deserki i kaszki zajada, ale przy obiadach krzywi sie i placze. Gdy dam mu butelke z soczkiem to sie rzuca na nia szczesliwy.
a na poczatku przy kazdym nowym produkcie dawalam mu po 3-4 lyzeczki na poczatek a potem pol sloiczka
 
angie u nas podbnie jak u nimfii na początku lepiej a teraz bardzo różnie:/ Na początku - tzn pierwsze próby karmienia łyżeczką - zdarzało się, że Pola też niechętnie dzioba otwierała, innym razem wręcz pokrzykiwała, żeby szybciej łychą wiosłować, bo ona już chce, ale raczej apatyt miała i fajnie jadła, a dziś tragedia, troszkę cycusia, kaszki trochę mleczno-ryżowej zjadła i tyle. Przed chwilą znowu cycek , od 6 jeszcze mi nie spała - marudzi, płacze, dziąsełka góne są rozpulchnione.
Jak Wasze dzieci przechodziły wyrzynanie się górnych ząbków- ponoć bardziej boli dzieciaki niż dolne
 
Kurcze juz prawie kupowalam te puzzle ,a teraz nie wiem. chyba nie kupie. Moja babcia i tata zmarli na raka i jak slysze ,ze cos moze powodowac nowotwor to mi sie odechciewa. ooo
Gola -moje dziecko nie przechodzilo wyzynania gornych zebow / dolnych tez nie) ,gdzy zostanie on bezzebolem juz na zawsze:tak:
Angie- Oli je rczej chetnie ,choc ostatnio absolutnie wszystko go interesuje jak siedzi w krzeselku tylko nie jedzenie. Tak ,e czasem musze mu dosc na sile pierwsze lyzeczki wpychac. Jak poprobuje to juz jest potem ok.

Nimfii- uwzam ,ze swietniy dzien dziecka zorganizowalas Maciusiowi.
Maggipka - ty natomiast mialas super dzien zorganizowany. No ..tylko ta nocka

Wlosy pieknie sie pofalowaly, impreza udana ,dziecko po powrocie spalo jak aniolek. Uciekamy na rodzinny spacer..
 

winki
- heh , ale się uśmiałam z Twojej odpowiedzi ;) Dzięks kochana, bo nawet taką dupsą a potrafisz poprawić humor:)
Super , że wyjśćie udane i taki lachon z Ciebie był ;)
Laski, dziąseka rozoognione, zaczerwienione, i takie wybrzuszenie jest , a teraz jszcze temp 37,8 :-(Dałam Jej IBUM malinowy 2,5 ml, echhh czyli ciężka noc przed malutką i przede mną :-(
 
winki nie mart sie, Oli bedzie mial bezzebna kolezanke - Kinge :-) super ze wyjscie sie udalo
A tak z innej beczki: powiedz mi czy kiedys korzystalas z jakis linii autokarowych miedzy Szwecja a Polska tz, jak jeszcze nie bylo tanich linii lotniczych?

Gola
biedna Pola, musi ja to strasznie meczyc. U nas dzisiaj jakims cudem udalo sie "zjesc" 40 ml jablka z gruszke, za chwile bedziemy robic przymiarki do dyni z ktora wczoraj bylo tragicznie. Ale nic, uzbrajam sie w cierpliwosc i zobaczymy jak bedzie.

Narazie moje dziecko probuje zapluc caly swiat. Moj sie nabija ze bedziemy musieli wkrotce arke zbudowac bo utoniemy przy tym jej pluciu.
 
Angie- nigdy nie jechala autobusem do Szwecji. Pierwsze razy drogi bilet zafundowl mi jeszcze nie wtedy maz ,bo mial gest ( teraz tez ma ,ale troche mniejsze-wiadomo). Czesto za to jezdzimy samochodem ,ale wtedy trzeba przeplynac promem Baltyk
Taki prom odplywa o 23 a jest na miejscu kolo 7 rano.
Samolot do poznania 45 min. Baltyk przelatuje sie w 15min.

No to Angie sztuczne szczeny niedlugo zamawiamy.
 
reklama
winki pytalam bo jak bylam jeszcze w Polsce to pracowalam w takiej firmie autokarowej ktora miala polaczenie Polska-Szwecja-Norwegia i w Malmo tez mielismy przystanek, czasami zdarzylo mi sie jechac jako pilot wiec znam te polaczenia promowe i przez Malmo tez przejezdzalam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry