reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2011

nimfii wcześniejsze kończenie pracy jest przywilejem kiedy faktycznie się karmi dziecko, sytuacja o której piszesz to zwyczajne oszukiwanie pracodawcy, nie myl pojęć to nie przywilej tylko kłamstwo :tak:
angun moim zdaniem nie za dużo, moja mała śpi bardzo podobnie :-)a vibrucol działa tylko jak go się podaje codziennie bo to homeopatia, ja jak mała marudzi przez zęby daję nurofen w czopku
winki u mnie też Lenka rządzi na podłodze w salonie, pełno zabawek, piłek itp :tak:
sabrina trzeba jakoś kombinować aby znaleść czas na swoje przyjemności, ale jakoś na szczęście się udaję, chodzę na basen i z koleżankami na kawę regularnie i na BB chwilka się znajdzie :-)
gola twoja Polcia jest śliczna, ja też Lence chcę przekuć uszki, ale poczekam aż zacznie chodzić
angie u nas też bunt z jedzeniem słoiczków, od kilku dni mała je 1/2 a resztą pluje
anek podpisuję się pod twoimi słowami

czuję, że Lenka ma w gaciach kupę :-D więc muszę spadać zmienić pieluchę, jak wrócę napiszę co u nas słychać :tak:no kupa była i to jaka :-D

Edit: U nas wszystko dobrze, ja pracuję po 8 godzin wracam do domu i się zajmuję małą, co po całym dniu rozłąki sprawia mi dużo radości. Lenka jest coraz bardziej mobilna i przemieszcza się po całym salonie, choć ma teraz ograniczoną swobodę ruchów bo salon (48m) przegrodziliśmy na pół, bo pies ma cieczkę więc trzeba było je odsperawoać od siebie :sorry2:moja córcia zbiera się do raczkowania, tak śmiesznie dupkę podnosi do góry. Zapisałam się z Lenką na basen, niania będzie mi ją przywoziła na basen w wózku, a ja tylko zejdę z góry, bo pracuję w tym samym budynku i będziemy się chlupać razem.


Ale tu cisza w weekend, od 15 nikt nic nie napisał, chyba u większości ładna pogoda, u nas pogoda co najmniej dziwna bo co chwila z przerwami padał deszcz, więc spacerek był krótki, potem zakupki i wizyta u siostry, Lenka zasnęła dziś jak aniołek, więc myślę popisze na BB a tu cisza:szok:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Onanana niewiem,czemu moja wypowiedź Cię ruszyła-wyraźnie napisałam, że JA nie zostawiłabym małego z obcą kobietą. Z prostej przyczyny- wiem, że nikt się małym nie zajmie lepiej od moich rodziców. Mam do nich pełne zaufanie, którego nigdy nie będę mieć do jakiejkolwiek niańki. I tyle. Natomiast nie krytykuję innych mam, zwłaszcza, gdy robią to aby wrócić do pracy. Wręcz przyklaskuję temu.
 
Onanana niewiem,czemu moja wypowiedź Cię ruszyła-wyraźnie napisałam, że JA nie zostawiłabym małego z obcą kobietą. Z prostej przyczyny- wiem, że nikt się małym nie zajmie lepiej od moich rodziców. Mam do nich pełne zaufanie, którego nigdy nie będę mieć do jakiejkolwiek niańki. I tyle. Natomiast nie krytykuję innych mam, zwłaszcza, gdy robią to aby wrócić do pracy. Wręcz przyklaskuję temu.

julianna gdybyś nie miała dyspozycyjnych rodziców i chciałabyś wrócić do pracy nie miałabyś wyboru :tak:ja mam nianię i nie żałuje bo nie widzę siebie jako gospodyni domowej :no:
 
Hej dziewczyny :-)
Chyba wypadam z bbumowego rytmu ;/
Już dawno przestałam za Wami nadążać i nie mam pojęcia gdzie ucieka mi mój wolny czas, bo w sumie nic konkretnego nie robię:baffled:
U nas wsio ok:-p
Może jutro znajdę czas by wgłębić się w Wasze wcześniejsze posty :-)
Spokojnej nocy!:tak::-)
 
julianna gdybyś nie miała dyspozycyjnych rodziców i chciałabyś wrócić do pracy nie miałabyś wyboru :tak:ja mam nianię i nie żałuje bo nie widzę siebie jako gospodyni domowej :no:

nie wątpie, jednak w sytuacji, w której jestem nie muszę o tym myśleć, przez co mogę mieć na sprawę z lekka odmienne spojrzenie :-)
 
Witam mamusie :-)
u nas ok. wczoraj byliśmy u znajomych, którzy maja Kubusia o miesiąc starszego od Liwii fajny śmieszek z niego Liwicia łobuziara za włoski go ciągła a miał ich na prawdę dużo, ogólnie grzeczny chłopczyk, było miło fajnie się siedziało i gadało:tak:

Pogoda jak na chwilę obecną fajna chodź słyszałam że po południu mają być burze:szok:Liwcia układa się do pierwszej drzemki:tak:

Gola, fajnie Pola wygląda z kolczykami też chcę przepić uszka Liwii
ale m to się zbytnio nie podoba mówi że dopiero na roczek:tak:
Margo fajnie że Lenka tak fajnie się rozwija zdolniacha mała. Liwia tez od paru dni szykuje się do raczkowania podnosząc fajnie dupkę do góry:tak:
Marttika zaglądaj do nas nie przejmuj się że nie dajesz rady z odpisywaniem grunt że u Was wszystko ok.pozdrawiam:tak:

Życzę miłego dnia :tak:
 
margo na tylu nieuczciwych pracodawcow co jest teraz na rynku to ja osobiscie skorzystalabym z tego kłamstwa aby wiecej czasu móc poświęcić dziecku :tak:
Wg mie to nie jest w porzadku ze urlop macierzynski trwa tylko 5msc, i trzeba takiego malucha zostawiac pod opieka innych osob, wiec dlaczego by nie korzystac z tej przerwy jesli mozna? Wielu lekarzy nie ma nic przeciwko jak zauwazylam :sorry2:





Wczoraj sie z domu wyrwalam :-D
Na lody i ploteczki.... Ech ale fajnie jest wyjsc z domu i nie musiec sie martwic o ten caly haos domowy :-p



No i co tu dzis robic?
Maciek jest u babci... my z Kuba w domu, ale wozek nadal nie jest naprawiony :( I nadal nici z dlugich spacerow....
 
ja trochę zgodzę się z margo, bo jak ktos tak robi to to nie jest w porządku nie tylko w stosunku do pracodawcy, ale do innych pracowników. A i mam koleżanki, które mi zazdroszczą, że pół roku mogłam spędzić na macierzyńskim, bo nie we wszystkich krajach jest on tak długi :-( Kiedyś było jeszcze gorzej pod tym względem, więc laski cieszmy się z tego co mamy!:-):-)
 
martttika masz racje, jest to nie fair przede wszystkim w stosunku do naszych wspolpracownikow, no i fakt ze teraz nie jest najgorzej z tymi 5 miesiacami, w Ire jest 6 miesiecy ale 2 tyg musisz juz wziasc przed planowanym porodem, a jak urodzisz pozniej to twoja strata, nie ma L-4 bedac w ciazy, pracuje sie do konca, nie ma wychowawczego, max 16 tyg bezplatnego bezposrednio po macierzynskim a najgorsze ze nie ma L-4 na dziecko, jak masz chore dziecko to musisz korzystac ze swojego urlopu ktorego jest tylko 20 dni w roku. A w Stanach wogole jest tylko 10 tyg macierzynskiego i koniec.

Julianna to fakt ze jestes w komfortowej sytuacji ze rodzice moga zajac Ci sie malym, moi sa "za morzami" a nawet gdybym byla w Polsce to pracuja i tez by nie mogli pomoc.

margo super ze wszystko tak zorganiowane po twoim powrocie do pracy, fajnie ze Lenka sie tak ladnie rozwija

u nas bez zmian, pobudka o 5.00,potem miala problem z zasnieciem ale w koncu jej sie to udalo i wstalysmy przed 8:00. Nie wiem co teraz robic, tata spi, ja wczoraj posprzatala, troche wczas na spacer ale zobaczymy, narazie pogoda wydaje sie ok choc chlodno ale sucho.
 
reklama
Hejka kochane:)
Kurcze martttika, angie, nie miałam pijęcia, że w IRE tak to wygląda, a z USA to normalnie w szoku jestem!:szok: Pod tym względem nie możemy narzekać, tylko te zarobki .... :-(
margo - ale Wam się córa "rozruszała" - super! :) Choć za chwilę, pewnie będziemy z tęsknotą wspominać czasy, kiedy się posadziło na kocyku i był spokój ;)
mirelko - ja zauważyłma, że Pola też od jakiegoś miesiąca bardziej zaczyna interesować się rówieśnikami - tak samo jak Liwcia - w sensie uszczypnąć, pociągnąć, chwycić i trząść :-D Fajno, że zadowleni jesteście z wizyty :)
nimfii - czasem "trzeba się odchamić" mnie też by dobrze zrobiło takie wyjście :) A mężon widzę, dzielnie sobie poradził z chłopakami :) a ten wózek o którym wpsominałaś, nie możecie pożyczyć od tej koleżanki? Kurde, u nas też byłby problem jakby się wózior Poli popsuł:/

Wczoraj odwiedziła nas moja przyjaciółka Hania- mama chrzestna Poluni, poszłyśmy na dłuugi spacer, a potem oglądałyśmy mecz, śmiałyśmy się jak głupie, ech znowu było jak za czasów LO (no prawie;). Dziś jedziemy do Katowic do mojego brata:) Pola właśnie "odpiernicza" pierwszą drzemkę. Moje cycki wariują od nawału do miękkich bardzo - jak dziś, co jest?:/
 
Do góry