nimfii
nadzieja umiera ostatnia
marttika ja dopiero co wyuczyłam mlodego schodzenia z wersalki wieć wiem co czujesz... jeszcze niedawno musialam za nim biegac i lapac go bo uwielbiał spadac główką w dół
No pozostaje przeczekać, i gadac bo w koncu te dzieciaki załapią o co kaman...
onanana Kuba w porownaniu do Macka jest bardzo samodzielny
Wszystko woli robić sam bez mojej pomocy... poza jedzeniem
Sukces samodzielnego picia z butli okazala sie jednorazowy i choc mial wiele radosci z tego, to juz nie chce powtorzyc... Ja mu wkladam butle do reki a on puszcza i tak w kolko, tylko buzke otwiera i sie zlosci ze mu nie daje.... Ale Maciek pod tym wzgledem byl jeszcze gorszy i w sumie nadal jest bo sie upiera ze on nie zje nic jak go nie nakarmie
Nie wiem czemu takie dzieci mam ale już wysiadam przez to serio.... Bo to takie zycie pod presja.... Nie dosc ze sa malojadki to jesli ich karmic nie bede to nic nie rusza i tak jest - zwlaszcza Maciek mi to juz nieraz pokazazal nie jedzac nic absolutnie przez pól dnia np od śniadania do kolacji...
Mama w koncu nas odwiedzila w poniedzialek. W niedziele mieli jakas impreze u dziadków.... Ja wiem ze ma do nas żal, bo nieraz to pokazala.... Najwiecej dało sie to oczuć po tym jak zaczela mojego męża traktowac gdy dowiedziala sie ze jestem w pierwszej ciąży.... Wczesniej go uwielbiala a od tego momentu wszystko co robil krytykowala.... Przy drugiej ciązy zrobila sie jeszcze gorsza, bo nawet nie chciala ze mna rozmawiac o konkretach... najpierw utrzymywala ze ona sie wyprowadzi a jak przyszlo co do czego to mi fochem zarzucial kompletnie i zarzucial ze to ja nie chcialam z nia rozmawiac
Wiem jak ona to widzi bo mi mówi az za czesto - uwaza ze mąż mna kieruje i ze na wszystko sie zgadzam. najwiekszy zal ma o to ze na studia nie poszłam przez cala ta sytuacje. Ona zawsze miala wysokie ambicje wzgledem mnie - bylam zdolnym dzieckiem. Wiele razy mi powtarzala że powinnam isc w ślady kuzynki ktora sie uczy i uczy i w życiu daleko zajdzie i zaszła.... Bo u nas w rodzinie to tylko ja taka jedna niedouczona czarna owca jestem i jedyne czym mama moze sie pochwalic to że ma świetne wnuki o.0 Mna już sie nie ma czym chwalić i widze ze ją ten fakt dobija o.0
onanana Kuba w porownaniu do Macka jest bardzo samodzielny
Mama w koncu nas odwiedzila w poniedzialek. W niedziele mieli jakas impreze u dziadków.... Ja wiem ze ma do nas żal, bo nieraz to pokazala.... Najwiecej dało sie to oczuć po tym jak zaczela mojego męża traktowac gdy dowiedziala sie ze jestem w pierwszej ciąży.... Wczesniej go uwielbiala a od tego momentu wszystko co robil krytykowala.... Przy drugiej ciązy zrobila sie jeszcze gorsza, bo nawet nie chciala ze mna rozmawiac o konkretach... najpierw utrzymywala ze ona sie wyprowadzi a jak przyszlo co do czego to mi fochem zarzucial kompletnie i zarzucial ze to ja nie chcialam z nia rozmawiac
Ostatnia edycja:

mama wtedy stwierdzila ze nie miala pojecia ze tak to odbieram, powiedziala ze wlasnie chciala aby mnie bylo dobrze, tylko nie wziela pod uwage tego co tak naprawde mnie da szczescie ;-);-) W tej chwili moja mama jako jedyna w naszej rodzinie jest babcia (w sensie ze jej siostry i brat jeszcze nie dostapily tego zaszczytu
), no i teraz wiesz czego sie obawiam.,... ze ona te ambicje przeniesie mi na Macka :-( bo on ma ogromny potencjal, wiedze chłonie jak gabka, a ona jako babcia wszystkim sie z tego chwali i znow kółko sie zamyka 
głównie własnie dlatego ze krytykuje wiekszosc naszych pomysłów i działań. Teraz przyznam szczerze ze ograniczam sie w rozmowie z nia do minimum.... Im mniej powiem jej tym lepiej, bo nie chce znow wysłuchiwać monologu o tym jak powinnam żyć 
akumulator nawalil,spoko moj kupil i wymienili ale dalej cos tam zapalaniem silnika nie szlo i cos jeszcze trzebalo wymienic no i wtedy kochany mechanik zrabal na calej lini i przekrecil jakos srobe w silniku ze jednym slowem trzeba teraz silnik kupic nowy i wstawic 

wow u nas pobudka byla dzisiaj o 6:30 swieto bo od kilku dni budzil sie juz o 5:30 a spac poszedl o 10:00