• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2011

fajnie, że wszystko wychodzi na prostą, andrzelika żyje, u ponko piwnica posprzątana:-D żeby jeszcze tylko lato wróciło.....

Gola bardzo zazdroszczę Ci mozliwości odwiedzin dziadka, fajnie , że macie taka więź ze soba, to na prawdę wspaniałe, ja niestety żadnego z moich dziadków nie zdążyłam poznać, a w tej chwili nie mam już też ani babć, ani rodziców, czasem bardzo ich brakuje...dużo zdrówka dla Twojego dziadka!!!
 
reklama
Majuska dziękuję:* Nie potrafię sobie wyobrazić, że kiedyś Go braknie, tak bardzo od zawsze jesteśmy ze sobą zżyci
A w piątek mamy imprezę rodzinną - 70 lat mojej babci (nie to dziadzia, tylko ze strony mojej mamy). Mama ze swoją siostrą (moją chrzestną) organizują Jej urodziny w restauracji, babcia o niczym nie wie, dowie się w czwartek , że ma iść do kawiarni z córami na ciacho, ale się zdziwi. Porobię foty i po całej akcji dodam kilka na nasz zamknięty ;-)
Teraz uciekam bo jeszcze zakupy muszę w biedronie zrobić :)
buziory mamcie kochane:)
 
To fajnie dziewczyny, że u was wszystko ok. Majuska według prognoz lato ma wrócić i to szybko, bo w weekend ma być 30 st.!!!
Jak znam życie będziemy narzekać że za duszno i nic się nie da zrobić w taką temperaturę ;-)
 
Zazdroszcze mamom ktore maja troszke energi zeby zrobic cokolwiek :D Ja dzis umieram od rana, fizycznie i psychicznie.... Ciśnienie mialam dziś najniższe jak do tej pory tj 90/60 puls 67, i mdlilo mnie z rana po tostach. Pozniej Maciek zdenerwowal mnie na maxa wiec ciśnienie sie podnioslo - kochany syn, wie jak postawic mame na nogi... Ech...
Z tego wszystkiego nawet do spaceru musialam sie zmuszac, ale do sklepu po chleb trzeba bylo isc.
 
Cześć babeczki!

Wlatuję z pozdrowieniami! Przepraszam, ze nie nadrabiam, ale u mnie lipa i jakoś nie mam weny. Pech się jakiś mnie uczepił... :-(:-(

Chciałam Wam życzyć miłego dnia!
 
Hej!
U nas juz dzisiaj nie pada,nawet słońce swieci:-)
Ja mam znów pełno roboty w pracy,a wszystko idzie mi jakoś dwa razy wolniej.Czy wy też macie kłopoty ze skupieniem się?
Jutro znów na dywanik,no niby zrobiłam co miałam zrobić,ale już mam stresa,ze się u dyra zestresuję:-p jutro będzie apogeum już od rana.
Przywiozłam wczoraj od koleżanki kilka dziewczęcych ciuszków-no śliczności:tak: chcę więcej i więcej,tylko kurcze nie mam jak po lumpach pochodzić,bo z młodym nie da rady:sorry:

Oki ,pomarudziałm wracam do rozliczeń bleeee
 
A ja dzisiaj mam w końcu chęć do działania - rozłożyłam sztalugę, zaczęłam rysować, a zaraz lecę na miasto sprawy załatwiać. Trzeba w końcu się ruszyć, bo zwariować można :P
 
Cześć Dziewczyny, ja się dzisiaj wzięłam za sprzątanie łazienki, mogłam odpuścić, ale niestety mój M. nie zrobi tego tak jak ja a mam hopla na punkcie czystości w łazience (sprzątanie łazienki zawsze było dla mnie terapią na wszystkie smutki świata), ale niestety w ciąży się nie da... Na polu duszno i brzydko:-(
Ponko dobrze, że możesz liczyć na teściów

Gola84 to na prawdę wzruszające co piszesz o dziadku, mam nadzieję, że moje dzieci też będą tak szanowały swoich

Ssabrinaa nie życzę Ci egzemy, od 2 lat walczę ze swoją, ze względu na swoją pracę nieraz bandażowałam ręce i udawałam, że mi się coś stało, bo miałam tak szkaradne, bolało mnie nawet jak wsadzałam pod wodę a trochę głupio się z takimi łapskami wybierać na spotkanie biznesowe :/ teraz mam jeszcze tylko na kilku palcach i na jednej stopie, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się z tym uporać!
 
reklama
cocca wiadomo ze my (kobiety) zawsze wiemy najlepiej jak sprzatac ;-) ale prawda jest taka ze spora czesc obowiazkow poprostu trzeba zrucic na mezczyne bo inaczej sie nie wyrobi bedac w ciazy czy z malym dzieckiem.
Pamietam jak sama udenerwowalam sie ze mąż sprzata nie tak jakbym chciała, ale teraz po 3 latach jest o niebo lepiej :-) Wziol do siebie moje rady a co najwazniejsze stosuje sie do nich (czesciej niz czasem;-)) a ja moge przynajmniej raz dziennie usiąść i odetchnąć gdy wiem, ze on mnie w czymś wyręczy. Uff! to taka ulga teraz, jak sobie przypomne czasy zaraz po porodzie, gdzie obowiazki mnie przytlaczały tak bardzo, że nie moglam sie cieszyc z macierzynstwa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry