Hej dziewczyny (i chłopaki

):-)
Gola współczuje przeżyć z mężem, chyba bym też prawie rodziła... zawsze w takich sytuacjach najczarniejsze myśli przychodzą do głowy:-(
A Dziadziusia Twojego strasznie Ci zazdroszczę!! Ja już nie mam nikogo z dziadków, mój D. też i strasznie mi smutno z tego powodu.
U mnie jak zwykle pod górkę... dziś nam się zrąbało auto i modlę się żeby się nie okazało że to pompa (jakaś tam), bo mój D. mówi że to jakieś 10 tys kosztuje a my jesteśmy spłukani przez remont, a w ogóle kto to widział żeby naprawa była warta połowę wartości samochodu!! Także trzymcie kciuki żeby to nie było "to". jestem więc uziemiona w domu, jak mi dziś nie zrobią tego to będę musiała od teścia auto pożyczyć no ale trudno. Drugi gwóźdź do trumny to wycena kafelkarza naszego, bo dzis kończy nam robić wsio. Na początku było 3100 zł, potem nawymyślaliśmy i dzis po podliczeniu wyszło 5100 zł heh....
Wczoraj za to w pracy spotkała mnie dość duża przykrość. Kiedyś Wam pisąłam o jednej głupiej babie w mojej pracy... No więc w związku z tym ze ona zatrudnia ludzi moja szefowa powiedziała jej że zaczyna szukać kogoś za mnie na umowę na zastępstwo. Oglądały jakieś CV i była jakaś młoda mężatka a ta głupia baba kiwając głową na mnie powiedziała "trzeba wybrać tak żeby znów nam się COŚ TAKIEGO nie przytrafiło". Nóż mi się otwarł w kieszeni normalnie. Pracuję tam ponad 4 lata, wszyscy wiedzieli że wychodzę za mąż, to normalna kolej losu że potem jest dziecko. Moi bezpośredni przełożeni doskonale wiedzieli że będę się starać o okruszka a jak tylko dowiedziałam się o ciąży to im powiedziałam. Pracuję cały czas i na tych samych wysokich obrotach a ta głupia C*I*P*A mi strzela takim tekstem!!!!!! Strasznie mi było źle wczoraj. Ja oczywiście nie pozostałam jej dłużna odpowiedzią, ale wiecie co, co za idiotka... ech i bądź tu lojalnym....
No nic staram się już o tym nie myśleć, mój D. mówi żebym to olała ale nie jest mi łatwo, bo ja bardzo lubię swoją pracę, angażuje się w nią na ile mogę, moje szefostwo jest zadowolone a ta łazi po firmie i opowiada głupoty i jeszcze mi mówi takim tekstem!! Na moje dziecko powiedzieć "takie coś" co za popie.... ku.... wwwwwwwwwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrr
Nic dziewczynki wygadałam sie ale wcale nie wiem czy mi lepiej:/ Jem sobie zupkę jarzynową którą sobie ugotowałam przed chwilą, poleżę trochę i może coś porobię;-)
Miłego dzionka Wam życzę
