Cześć Mamusie! Ja też po kolejnej nieprzespanej nocy i z bolącym brzuchem. W sumie już od kilku tygodni nie mogę spać, śpię tak po 2 godzinki i potem 2 godzinna przerwa, dlatego też śpię do 10-11 rano ( a raczej przed południem). Ale to jestem w stanie wytrzymać, póki z małym wszystko ok:-)
Jeśli chodzi o pracę, to bardzo Wam współczuję, ja na szczęście mam zupełnie inne doświadczenie, mimo, że jestem na L4 od 8 tc, ludzie z pracy bardzo mnie wspierają, nawet dyrekcja do mnie dzwoni raz w miesiącu pytać jak się czujemy z maleństwem. Nie spodziewałam się takiego traktowania, szczególnie, że "przerwałam" pracę w trakcie kilku ważnych projektów. Ale z drugiej strony, na początku siedziałam dużo na telefonie i kompie, żeby chociaż w ten sposób zrobić po sobie porządek, przekazałam wszystko co mogłam swoim przełożonym i dzięki temu projekty zostały zakończone sukcesem, więc może dlatego tak mnie traktują, że nie zostawiłam wszystkiego i tyle. Mimo, że już tak na prawdę nie potrzebuję, dalej mam telefon i komputer służbowy. Ja jestem bardzo zadowolona ze swojej firmy, choć spodziewałam się innego traktowania. Mój dyrektor powiedział: "że w życiu są pewne priorytety i on to rozumie, teraz najważniejsze jest zdrowie moje i dziecka".
Winki najlepsze życzenia! Rozwiązania w terminie i bez problemów. Super wygrana :-)
Kachutka powodzenia na wizycie!
Margana też tak mówię, że Franek będzie jedynakiem, ale też wiem jedno, że jeśli się zdecyduję na drugie dziecko to od razu, bo potem już mi się nie będzie chciało!
Dziewczyny chorujące! Trzymajcie się cieplutko i dbajcie o siebie!