Zgadzam się z Bryszką!!! Raz powiesi źle a drugi i trzeci już dobrze. Ja mówię swojemu żeby coś zrobił a jak on mówi że nie potrafi to ja że mu pokażę bo to łatwe.A jak posprzątam i mąż nie utrzymuje porządku to przez jakiś czas nie sprzątam talerza ze stołu(notorycznie po śnadaniu zostawia) i wtedy już pamięta że trzeba włożyć do zmywarki.
))
W domu nieposprzątane, bo D. jeszcze wykańczał poremontowe rzeczy (listwy przykręcał) no i jeszcze musiałam po lustro jechać ponad tydzień czekaliśmy na przycięcie lustra
) no i teraz dopiero usiadła i wszystko mnie boli
A jutro od rana posprzątać trzeba nim przyjdą znajomi
D. w "Spodku" na boksie i pewnie późno wróci a ja bym się chętnie przytuliła:-(