U nas w nocy się ochłodziło troszkę, ale teraz znowu wychodzi słońce i będzie jak wczoraj pewnie. Wstaliśmy po 8, poleciałam do sklepu, zrobiłam zakupy, a mój D. już chciał po mnie wychodzić, bo trochę się zagadałam z panią ekspedientką w sklepie i nie było mnie kapkę czasu ;p teraz poleniu****ę, a po południu wstawiam rosołek i robię kurczaka z pieczarkami. Dzisiaj mam werwę, bo wczoraj byłam jak dętka.