Szczerze powiem, że ja w suplementy i witaminy praktycznie nie wierzę wcale. Uważam, że nie wchłaniają się praktycznie nic a nic i niestety czytałam nie jedne badania które to potwierdzają. Moim zdaniem bierzemy je na nic, tylko po to by komuś nabijać kieszeń.
Ja biorę zestaw z DHA mimo, że nie wierzę, że to coś daje ale całkiem nie brać jak lekarz zaleca to też nie umiem.
To, że wyniki się pogorszyły po zaprzestaniu brania witamin to wg mnie zbieg okoliczności. Tak naprawdę koło 12- 14 tygodnia wyniki lecą bo dziecko ciągnie najwięcej, a potem po połowie zaczyna się normować samo bez suplementowania bo organizm sam zaczyna sobie radzić z nowym zapotrzebowaniem- tak czytałam i w to wierzę.
Ale dla świętego spokoju witaminki można brać...byleby nie faszerować się lekami niepotrzebnie- takie moje zdanie.
Mi brzuch twardniał bezboleśnie do kilku razy dziennie, ale teraz od tygodnia może dwóch nic już takiego się nie dzieje. Dziecko ciąży- to prawda, ale skurczów nie mam.
Skóra przy pępku też mnie boli i swędzi- pewnie się rozciąga.
Jeszcze nie wstaję w nocy do toalety, nie mam skurczów, nie mam zgagi- na razie nie jest źle, ale już coraz bardziej ciążko i strasznie mnie bolą stopy
