Ciekawa jestem, czy za jakiś czas nie będzie w POlsce tak, jak w Europie zachodniej..Wczoraj rozmawiałam z ciężarówką ze Szwecji i u nich też tylko na początki ciąży robią dokładne badanie krwi (no i mocz, czego w Holandii się nie praktykuje), a potem dopiero po 24, czy 28 tygodniu obciążenie glukozą. Oczywiście żadnych badań ginekologicznych itp. A my-Polki narzekamy...Nieładnie!
Szczerze pisząc, wolałabym wiedzieć, czego mi brakuje, niż tak jak teraz, żyć ze świadomością, że nie wiem i nie pomagam dziecku....Oj, zachciało się babie na zachód..