reklama

Listopadowe maluszki- bilanse i zdrowie

reklama
Artur zauważył swoje nóżki, jak go przewijałam i teraz za nie łapie, ale narazie tylko podczas zmiany pieluchy. Jak lezy na macie często podnosi nóżki do góry, ale nie łapie za nie. Bardziej zajmuje go przewracanie się na boki razem z ciągniętą przez niego zabawką :-D
 
Natalka na wyjeździe nauczyła sie łapać za stópki:-) Cieszę sie, bo to oznacza, ze polepszyło jej sie napięcie mieśni brzuszka, a z tym ma problem. No i pierwsze co zrobiła na macie po powrocie do domu to piekny obrót na brzuszek, z wyciągnieciem rączki:-) I tak juz kilka razy jej sie udało.


A czy Wasze dzieciaczki smieja sie na głos? Natalce sie kiedyś tam zdarzyło raz i od tej pory nic:sorry2:
 
Tak Margana, Artur się śmieje, jak robię mu takie głupotki, np.gilgam w boczki albo robię tzw."purchawę" w brzuszek, albo podnoszę go szybko do góry i zpowrotem.
 
Moj smieje sie na głos jak go gilgocze:-Dczy to normalne ze moj młody podnosi klatke wypina ja do gory.Głowa ciezka ani drgnie siada mi na kolanach jak jest w pozycji połlezacej to sie podciaga do siadania ale leci do przodu bardzo.
 
Kubus tez smieje sie w glos i to bardzo czesto, on uwielbia sie z nami kontaktowac i w ten sposob wyglupiac. Latwo jest go rozsmieszyc :)
Teraz jeszcze coraz wiecej do nas "grucha" i widze ze ma z tego wielka frajde :D
 
reklama
Margana mojego młodego na głos potrafią rozśmieszyć tylko babcie (myślę, że śmieje się z ich włosów:tak:), a mi tak się śmiał może ze 2-3 razy, no i wczoraj na widok kąpieli:eek::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry