Link do: 6 miesięcy i NIE SIEDZI ?!? – mamafizjoterapeuta. O i jeszcze to
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Dziewczyny mają rację takiego maluszka nie powinno się sadzać, nic na siłę i wszystko w swoim czasie bo można zaszkodzić A tego byś napewno nie chciała. Nikt tutaj nie będzie decydował za Ciebie dziewczyny chcą dobrze więc zapoznaj się z artykułami i wyciągnij wnioski . Każdy popełnia błędy więc bez spinyDziewczyny wy tak poważnie? Koka27 dzięki za artykuł, zapoznam się. Ewela2805 to moja sprawa co robię ze swoim dzieckiem i tak jak napisała Koka27 każdy ma swój rozum i robi jak uważa więc dziękuję ale nie będziesz decydowała co powinno moje dziecko...
Dziewczyny wy tak poważnie? Koka27 dzięki za artykuł, zapoznam się. Ewela2805 to moja sprawa co robię ze swoim dzieckiem i tak jak napisała Koka27 każdy ma swój rozum i robi jak uważa więc dziękuję ale nie będziesz decydowała co powinno moje dziecko...
Hehe. Masakra... Niektóre z was zachowują się tak jak te babcie zaglądające w wózek na spacerze... Masz rację, forum jest otwarte i nie "chwale się" że moje dziecko siedzi bo mnie śmieszy takie porównywanie umiejętności dzieci tylko zapytałam was o radę o rozszerzanih diety... Zamiast rad zostałam skrytykowana za to że moje dziecko siedzi, a jak mam je nakarmić? Na leżąco? Zapoznałam się już z tymi artykułami. I chyba wiem o co wam chodzi... Nie obkładam małego poduszkami aby siedział, nie ciągnę go za ręce do siadu, nie trzymam go pod pachami aby tylko pokazać jaki jest super że siedzi... Moje dziecko jest pod opieką fizjoferapeuty i zapewniam was że nie robię mu krzywdy... Mały jest wyjątkowo duży, szybko zaczął podnosić główkę jak leżał na brzuchu, przekręcać się z brzucha na plecy i odwrotnie, jak leży na plecach to tak ciągnie głowę do góry że aż mu oczy z orbit wychodzą i całe barki są w powietrzu... Stąd decyzja fizjoferapeuty aby go sadzać. Nie sadzam go w krzesełku do karmienia także nie jest mocno wyprostowany, raczej jest to siedzenie z mocnym podparciem pleców aby właśnie nie uszkodzić kręgosłupka. Ale dzięki dziewczyny za tyle opini jak nie znacie ani mnie ani mojego dziecka... Nie dawno mamaginekolog pisała o hejcie w internecie na nią, o dobrych radach maDek, a teraz przekonałam się że faktycznie coś takiego istnieje... Już nie będę się tu udzielać bo śmieszy mnie wasze podejście... Matek idealnych....
Ale po co te nerwy. Na tym forum żadna z nas nie spotkała się ze złośliwością czy zgryźliwością. Wszystkie staramy sobie pomagać, wspierać się i EDUKOWAĆ. Wiadomo, że nikt nie jest alfą i omegą, ale jak zbierze się 10 mamusiek, każda coś wie, ma jakieś doświadczenia to wiele można się dowiedziećHehe. Masakra... Niektóre z was zachowują się tak jak te babcie zaglądające w wózek na spacerze... Masz rację, forum jest otwarte i nie "chwale się" że moje dziecko siedzi bo mnie śmieszy takie porównywanie umiejętności dzieci tylko zapytałam was o radę o rozszerzanih diety... Zamiast rad zostałam skrytykowana za to że moje dziecko siedzi, a jak mam je nakarmić? Na leżąco? Zapoznałam się już z tymi artykułami. I chyba wiem o co wam chodzi... Nie obkładam małego poduszkami aby siedział, nie ciągnę go za ręce do siadu, nie trzymam go pod pachami aby tylko pokazać jaki jest super że siedzi... Moje dziecko jest pod opieką fizjoferapeuty i zapewniam was że nie robię mu krzywdy... Mały jest wyjątkowo duży, szybko zaczął podnosić główkę jak leżał na brzuchu, przekręcać się z brzucha na plecy i odwrotnie, jak leży na plecach to tak ciągnie głowę do góry że aż mu oczy z orbit wychodzą i całe barki są w powietrzu... Stąd decyzja fizjoferapeuty aby go sadzać. Nie sadzam go w krzesełku do karmienia także nie jest mocno wyprostowany, raczej jest to siedzenie z mocnym podparciem pleców aby właśnie nie uszkodzić kręgosłupka. Ale dzięki dziewczyny za tyle opini jak nie znacie ani mnie ani mojego dziecka... Nie dawno mamaginekolog pisała o hejcie w internecie na nią, o dobrych radach maDek, a teraz przekonałam się że faktycznie coś takiego istnieje... Już nie będę się tu udzielać bo śmieszy mnie wasze podejście... Matek idealnych....