Ja przy dwóch ciążach rodzilam w innym szpitalu nie tam gdzie mój gin pracował wybrałam lepszy szpital i tak szczerze mówiąc to ginekologa to nawet nie widziałam przy porodzie, wszystko robiła położna, ważniejszs dla mnie była opieka nad dzieckiem po porodzie i tym się kierowałamChodze do ginekolog, ktora założyła karte ciąży i kieruje na badania. Wizyta co około 4 tygodnie.
Teraz idę na to usg genetyczne do innego lekarza w ostatnim tygodniu kwietnia. A ta wizyta co 4 tyg wypada akurat tydzień później. Myślicie, że jest sens iść tydzien po tygodniu? I tak musze zrobić badania bo tak jak pisalam, jestem wyczulona na tsh. Ale zastanawiam sie czy jakbym przesunela wizytę np 2 tyg pozniej zeby nie latać tydzien po tygodniu? Czy lepiej isc jak kazala przyjść za 4 tyg?
Pierwsza ciaza zakonczyla sie poronieniem i trochę teraz za bardzo martwie sie wszystkim ale martwie sie czy wszystko jest ok.
I jeszcze jedna sprawa, moja ginekolog nie pracuje nigdzie w szpitalu. Czy to ma jakies znaczenie? Czy wasz ginekolog byl przy porodzie ? Mam wrodzoną wade kregoslupa wiec podejrzewam ze będę miala wskazania do cc. Czy w takim przypadku lepiej znaleźć lekarza ktory pracuje w szpitalu i umówić się juz z nim na to cc?