reklama

Listopadowe mamy 2021

Ja mam spakowane jednorazowe ręczniczki do krocza ...zastanawiałam się ile ich wziąć, tak jak wszystkiego: pieluch, podpasek, podkładów na łóżko 😂
Spakowalam „na oko”
Ja miałam jedną paczkę pieluszek 23 szt, ponad połowa została. Dwie paczki podkładów - jedna cała i kilka sztuk z drugiej zostało (a było po 10 szt) plus jedna paczka nocnych, tych zużyłam około 5 szt, ale dlatego, że były wygodniejsze niż te zwykłe na dzień (używałam Canpola). Podkłady na łóżko 2 szt dawał szpital, zużyłam jeden, drugi używam do teraz do przewijania synka na łóżku 😅 Wkładki laktacyjne przydały się tylko 2 szt na wyjście, a i tak były suche.
 
reklama
Ja miałam jedną paczkę pieluszek 23 szt, ponad połowa została. Dwie paczki podkładów - jedna cała i kilka sztuk z drugiej zostało (a było po 10 szt) plus jedna paczka nocnych, tych zużyłam około 5 szt, ale dlatego, że były wygodniejsze niż te zwykłe na dzień (używałam Canpola). Podkłady na łóżko 2 szt dawał szpital, zużyłam jeden, drugi używam do teraz do przewijania synka na łóżku 😅 Wkładki laktacyjne przydały się tylko 2 szt na wyjście, a i tak były suche.
Super,
Dzięki! Widzę że mogę zrewidować zawartość mojej torby i zyskać trochę miejsca 😂
 
Tak w zasadzie cały czas choć podczas cc ni zdjęli bo miałam lekki problem z oddychaniem i dali mi tlen ale potem maseczki tez do każdej wizyty i takie tam. Niezależnie od szczepienia. Zakładam ze przy SN nie trzeba
O kurcze. Byłam pewna, że nie trzeba. Tzn. przy przyjęciu na oddział tak, ale później myślałam, że nie. Ja chodząc do lekarza w poradni miałam tylko na korytarzu. Po wejściu do gabinetu, mówił, że mogę ściągnąć. Nienawidzę maseczek... musze koniecznie dopakować zatem.
 
O kurcze. Byłam pewna, że nie trzeba. Tzn. przy przyjęciu na oddział tak, ale później myślałam, że nie. Ja chodząc do lekarza w poradni miałam tylko na korytarzu. Po wejściu do gabinetu, mówił, że mogę ściągnąć. Nienawidzę maseczek... musze koniecznie dopakować zatem.
Akurat w dzień przyjęcia i porody w szpitalu był sanepid wiec generalnie wszyscy latali jak z piórem i wymogi podkręcone sadzac po rozmowach które słyszałam. Wiec może normalniej będzie jak będziesz Ty :) ale do wizyt położniczych czy noworodkowych tez proszono o maseczkę wiec tak ogólnie to cię nie ominie na pewno. Powodzenia!
 
Akurat w dzień przyjęcia i porody w szpitalu był sanepid wiec generalnie wszyscy latali jak z piórem i wymogi podkręcone sadzac po rozmowach które słyszałam. Wiec może normalniej będzie jak będziesz Ty :) ale do wizyt położniczych czy noworodkowych tez proszono o maseczkę wiec tak ogólnie to cię nie ominie na pewno. Powodzenia!
No to kiepsko. Dobrze, że o tym przypomniałaś, bo byłby klops. Trzeba dopakować.
 
A ja nie wyrabiam.. Ból lędźwi i skurcze są okrutne.. Jeszcze 2 tygodnie a ja ledwo dycham. Ale ciągle są to skurcze przepowiadające patrząc na zasadę 5-1-1...
W środę mam wizytę i pogadam z doktorem bo niewiem jak z tymi bólami sobie poradzić jak zostały mi jeszcze 2 tygodnie..
Niby niewiele ale te skurcze i bóle są dosyć silne.. 😑
 
reklama
Dobra. Decyzja podjęta. Robię test żelków do piersi i przykładam na ciepło do lędźwi z użyciem męża 😂🙈
Nie wyrabiam dosłownie..


A co do dzisiejszego święta..
Jedziecie w ciąży na groby?
My nie jeździmy i ograniczam twz spotkania z rodzina która na te groby jedzie Ju do samego porodu.
Tlumy bez masek mnie nie przekonują.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry