reklama

Listopadowe mamy 2021

Hej, nie odzywałam się długo tutaj...
ale sytuacja nie powalała.

Od tygodnia jest z nami już synuś. I jakoś nie cieszę się z macierzyństwa.
Mały nie potrafi ciągnąć cyca, tylko przez kapturek. Nałyka się powietrza i potem się męczy.
Już nie wiem co mam robić. Głupie myśli w głowie już mam.
Niestety aż 85 %kobiet dotyka baby blues. Wszystko minie byle mieć wsparcie bliskich i jakaś mała odskocznie. Samotny spacer, dobra książka czy serial. Ja w życiu nie chciałabym wrócić do momentu kiedy urodziłam syna, dopiero teraz jest idealnie. Przy pierwszym dziecku kiedy dużo rzeczy się człowiek uczy w praktyce jest naprawdę ciężko. Wszystko jest chwilowe. Mały może zaraz tak ładnie wyciągnąć sutki, że zacznie łapać. Trzymam za Was kciuki 🤞
 
reklama
Hej, nie odzywałam się długo tutaj...
ale sytuacja nie powalała.

Od tygodnia jest z nami już synuś. I jakoś nie cieszę się z macierzyństwa.
Mały nie potrafi ciągnąć cyca, tylko przez kapturek. Nałyka się powietrza i potem się męczy.
Już nie wiem co mam robić. Głupie myśli w głowie już mam.
Może skontaktuj się z doradcą laktacyjnym??? Poproś o wizytę w domu żeby zobaczyła co może być powodem ze nie potrafi ssać... myślę że na pewno Ci pomoże...
 
Hej, nie odzywałam się długo tutaj...
ale sytuacja nie powalała.

Od tygodnia jest z nami już synuś. I jakoś nie cieszę się z macierzyństwa.
Mały nie potrafi ciągnąć cyca, tylko przez kapturek. Nałyka się powietrza i potem się męczy.
Już nie wiem co mam robić. Głupie myśli w głowie już mam.
Mysle ze jak jest opcja pomocy to warto z niej skorzystać
 
Niestety aż 85 %kobiet dotyka baby blues. Wszystko minie byle mieć wsparcie bliskich i jakaś mała odskocznie. Samotny spacer, dobra książka czy serial. Ja w życiu nie chciałabym wrócić do momentu kiedy urodziłam syna, dopiero teraz jest idealnie. Przy pierwszym dziecku kiedy dużo rzeczy się człowiek uczy w praktyce jest naprawdę ciężko. Wszystko jest chwilowe. Mały może zaraz tak ładnie wyciągnąć sutki, że zacznie łapać. Trzymam za Was kciuki 🤞
Chciałabym bardzo żeby tak się stało.
 
Hej, nie odzywałam się długo tutaj...
ale sytuacja nie powalała.

Od tygodnia jest z nami już synuś. I jakoś nie cieszę się z macierzyństwa.
Mały nie potrafi ciągnąć cyca, tylko przez kapturek. Nałyka się powietrza i potem się męczy.
Już nie wiem co mam robić. Głupie myśli w głowie już mam.
Znam to, minęło 2 dni temu 🙂 praktycznie całe dnie siedziałam i na zmianę śmiałam się i płakałam. Bardzo pomogło wsparcie partnera i w moim przypadku zmiana laktatora, bo poprzedni okazał się źle dobrany i poranił mi piersi (byłam pewna, że to wina dziecka) :)
 
Dziewczyny,
Czy któraś z Was miała infekcję intymną już po odejściu czopa śluzowego?
Mam wrażenie, że mi się zaczęła ...a lekarza mam dopiero w przyszły czwartek :/
 
reklama
Hej, nie odzywałam się długo tutaj...
ale sytuacja nie powalała.

Od tygodnia jest z nami już synuś. I jakoś nie cieszę się z macierzyństwa.
Mały nie potrafi ciągnąć cyca, tylko przez kapturek. Nałyka się powietrza i potem się męczy.
Już nie wiem co mam robić. Głupie myśli w głowie już mam.
kochana przy pierwszym dziecku miałam podobnie. Miałam dodatkowo o tyle trudna sytuacje, że miałam wtedy 18 lat, mieszkałam z "niedoszła teściowa" w jednym domu, całe dnie byłyśmy w domu same, ona alkoholiczka, robiła mi jazdy, potrafiła wszystkim z rodziny wmawiać jaka jestem okropna matka bo w czasie gdy dziecko śpi to ja zajmuję się malowaniem (wtedy znalazłam sobie w ciąży takie zajęcie żeby odciąć myśli od teściowej). Wyrobiła we mnie takie poczucie winy, że mimo, że moja córka ma teraz 10 lat to ja nadal mam problem z tym, żeby np w ciągu dnia czy wieczorem obejrzeć z partnerem film bo wydaje mi się, że wtedy zaniedbuje swoje dziecko .... Taka schiza niby prosta ale psuje mi relacje z córką, partnerem i doluje mnie niesamowicie. Może druga dzidzia wyleczy mnie z takich mysli. Trzymaj się kochana, najtrudniejszy okres po porodzie mija po kilku tygodniach, u mnie zaczęlo się poprawiać po dwóch tygodniach. Hormony się ustabilizują i będzie dobrze 🙂. Z karmieniem też miałam problem i wjechało mi na psyche, bo po kilku tygodniach od porodu musiałam iść do szkoły w weekend, jako młoda i niedoświadczoną nie wiedziałam, że mleko muszę odciągać aby utrzymać laktację. Tata dawał butle jak mnie nie było a mi pokarm zniknął po dwóch takich weekendach. Przy dobrym wsparciu na pewno by się udało to odwrócić, ale wtedy mi tak nie zależało. Teraz zamierzam się nie poddać jako już dojrzała kobieta 🙂 ściskam mocno, pamiętaj, że dla Twojej dzidzi to ty jesteś całym światem nie zależnie od tego co robisz, jak wyglądasz i jakie masz myśli. One miną a Ty jesteś po prostu wystarczająco dobra 🙂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry