To akurat myślę, że normalne

Ja to podciągam pod instynkt macierzyński(a może to nim jest). Jak jadę sama na zakupy, a tylko wtedy zostawiam dziecko z babcią, to też wszędzie w biegu i ciągle myślę, czy nie płacze, co z nim robią, czy nie jest smutny, że mnie nie ma.
Może za bardzo nastawiasz się na ustalony rytm dnia? Odpuść mniej istotne rzeczy, weź oddech. Pomyśl sobie, "zrobię to na spokojnie, nic mnie nie goni." I tak kolejno. Jak z czymś nie zdążysz to świat się nie zawali.
Ja Cię mega podziwiam, że dajesz radę tyle czasu z laktatorem. To jest mega poświęcenie, a kto jak nie kochająca swojego maluszka mama, byłby do tego zdolny?

Przytulaj swoje dzieciątko, całuj, mów mu, że go kochasz i że jest całym Twoim światem (choć jestem pewna, że to robisz), a będzie czuło, że jest kochane i potrzebne i nie będzie musiało ssać piersi, żeby o tym wiedzieć