Na spokojnie

Ja jak wrzuciłam Twoje wyniki z czwartku i dziś do kalkulatora to wychodzi mi przyrost ok. 72% Więc mieści się w normie.
Przy takim wyniku z tego co kojarzę na USG lekarz ma prawo jeszcze nic nie widzieć.
Jakie masz zalecenia dalej? Co Ci powirdział lekarz
Nie chcę rozbudzac złudnych nadzieji w nikim, ale podzielę się historia mojej siostry.
Było to już zaraz 13lat temu więc nie podam wyników i dokładnych wartości bety.
Ale było tak, że moja siostra zaszal w ciążę i o tym nie wiedziała. W między czasie przytrzasnela sobie palec drzwiami samochodowymi i 2x miała wykonane RTG. Kilka dni potem zorientowała się o swoim stanie. Poszłyśmy razem do lekarza, Na pierwszym usg tylko pusty maleńki pęcherzyk. Lekarz odrazu nastawił, że po RTG może nic z tej ciąży nie być.
Kolejna wizyta USG chyba Tydzień później pęcherzyk urósł ale widoczne tylko pęcherzyk żółtkowy lekarz stwierdził że na tym etapie powinien być już widoczny zarodek i on ni wróży tej ciąży dobrze. Zalecenie beta jutro 2 i 4 dni później i kolejna wizyta... Kolejna wizyta te kilka dni później. Wchodzimy do gabinetu. Moja siostra poszła się rozebrać, ja zostałam z lekarzem dałam mu wyniki bety.. a on do mnie: " Z tej ciąży nic nie będzie" Serce mi pękło, mnie też niepokoiły wyniki bo przyrost był, ale był na naprawdę niewielkim poziomie ale jednak miałam nadzieję.
Wróciła siostra położyła się na kozetce, lekarz wprowadził głowicę i... Odrazu widać było zarodek z bijącym serduszkiem



Wyłam jak bóbr!!!
Lekarz kazał wyrzuć wyniki bo są niemiarodajne

Siostra urodziła zdrową córeczke.
Trzymam kciuki za to, że Twoja historia też potoczy się dobrze!