• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Łukaszek 25tc waga 540g ur.22.12.2011

Twoj Lukaszek urodzil sie w tym samym dniu co moj Oskarek :tak:
22 grudzien :cool2: ohhh pamietna data...
to obydwie mialysmy duzo stresu na swieta
tylko ze ja rok wczesniej...
 
reklama
aurelia-też jestem pod wrażeniem ze mój mały tak sie dzielnie trzyma...w ogóle jestem pod wrażeniem-przecież to takie malizny i już tak wczesnie musza walczyc infekcjami rurkami wkłuciami itp. a to dopiero początek.....ukłony wszystkim maluszkom! za to ze są takie dzielne!
 
Melanie kochana nie martw sie ta sina pręgą na czole moze malutkiemu naczynko pękło... jeremek miał powieke sina i i pod oczkiem duzego sinca wygladało jakby mu ktos oko podbił ... lekarz powiedział ze to drobnikutki wylew ale ze to z naczyn włosowatych.... Jeremek nie miał wylewów w główce a bardzo sie bałam i nawet wymusiłam trzeci skan główki dla pewności....
Łukaszek jest poprostu cuuuuuuuuuuuuuuudny ... tylko go tulić i tulić... zapytaj kiedy bedziesz mogła go kangurowac...
Jeremka dostałam tego samego dnia po porodzie jakieś 7 godzin po urodzeniu...
Póżniej kangurowalismy sie codziennie ... pielegniarki miały duza wprawe w wyjeciu maluszka z aparatura i włożeniem mi go pod koszulke ... i tak siedzielismy ja na fotelu a Jeremus na gołym cycu spiąc spokojnie :)
Przyulam Cie mocno !!! i mysle codziennie o Was ... duzo siły !!!!
 
amethys-dzieki kochana mam nadzieje ze to to i nic bardziej poważnego-poprostu sie o niego boje .......jeszcze troche przed nami i chciała bym by był stabilny i nic sie niepokojącego nie działo-hmmm łatwiej powiedziec i zyczyc sobie w teorii niż z praktyką.......ludzie tez sie nie moge doczekac az mi go połazą -chyba sie popłacze...bede czekac cierpliwie na razie niech dojdzie do siebie po chorobie....
 
Melanie, mam nadzieję, ze Twój maluszek szybciutko sie ustabilizuje
O naczynko spytaj, bo u mojego Franuli tak właśnie zaczął sie tworzyc naczyniak.
Życzę Ci duuuzo siły, bo przed Wami jeszcze długa droga..
 
reklama
kurde! ale mam dzis stresa ....boje sie tam dzis jechac bo nie wiem co dzis usłysze....chodzi o to ze albo mam przeczucia ze cos gorzej albo poprostu sie boje usłyszec ze jest cos nie tak ...a nakreca mnie ten siniak na czole....boze jak mu sie wylewy powiekszyły to koszmar......mowie wam psychika ludzka jest wredna podaje takie scenariusze ze nic tylko isc i sie leczyc....miałam chcwile spokoju w głowie to znowu zaczynam panikowac....zdaje sobie sprawe ze tak jest ale wkurza mnie to...  pewnie wynika to w duzej mierze z lęku o małego by mu sie nic nie działo-cholera tylko ze nic nie moge zrobic tylko czekac.....a to jest czasem bardzo trudne....widze ze dzis cała chodze bo warcze na mojego starszego synka a on niczemu nie jest winien...chyba wezme cos na uspokojenie.....dam znac co i jak...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry