Bozienko, strasznego masz pecha z tym zusem

Dobrze, że chociaż nie jesteś z tym sama, tylko pracodawca formalności ma na głowie. Mocno przytulam, bo chyba najgorsza jest bezsilność w starciu z takim molochem.
Kropku - o to to! Mężczyzna nie choruje, on walczy o życie - dokładnie tak jest i niech mi ktoś udowodni, że jest inaczej
Carolajna - jak Ci współczuję boleści, tak uchichralam się nieziemsko czytając o ganku ściągające Ci gacie

Od razu wyobraziłam sobie mojego w takiej sytuacji

))
Ja się dziś obudziłam z bólem gardła, młody kaszle, a w robocie roboty huk, a weny jak na lekarstwo :/ Nie lubię... Wczoraj zauważyłam, że już mi się pojawiają kropelki stary na sutkach o_0 Trochę wcześnie jak na mój gust. Lecę usypiać młodego, może jeszcze uda mi się wrócić
