reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Bozienko kurde to teraz bede mowic zeby i mi sprawdzal na kazdej wizycie.

Dobrze ze juz teraz z tygodnia na tydzien jest bezpieczniej.Obysmy dotrwaly jak najdluzej :tak:
 
Aschle dobrze że już ok dokładnie zaciskamy nogi i aby do stycznia

Demolka ja też niewiedziałam że może się wydłużyć jeju jeszcze troche żebyśmy wytrzymali

Bozienka ty jeszcze troche i wizyta
 
Demolka całkiem przyjemnie. Wrzuciłem próbkę na grupę FB, fotki będą za jakiś czas :)
Ja znowu spałam, jestem nie do życia.
Co do szyjki raczej nie ma objawów dlatego mój zawsze bada na fotelu i usg dopochwowo.
 
Wróciłam do domu dopiero. Fakt,że byłam jeszcze w aptece i w sklepie, ale zeszło strasznie.

Ogólnie nie jest źle poza tym,że Theo na usg był tak ułożony,że babka nie mogła ani jego w żaden sposób pomierzyć, ani ocenić łożyska. Jutro mam tam wrócić o 8.30 rano. Problem w tym,że z pomiaru wysokości dna macicy wychodzi 32tc :-( Boję się, bo ten sam motyw był z Kają. Jeśli na usg wyjdzie coś nie tak, to zostaję w szpitalu....Te twardnienia to niestety delikatne skurcze. Na szczęście szyjka długa i wszystko pozamykane. Mam absolutny nakaz zmniejszenia swojej aktywności. Jutro na usg ocena szyjki, łożyska i oczywiście przepływy (poza pomiarami). Z jednej strony ulga, z drugiej zaczynam się martwić jeszcze bardziej :sad:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry