Ja jutro wędruję na imieniny Babci, które są w porze obiadu. Ale Zosia zostaje z Mężem w domu bo będzie dużo ludzi i boję się, że coś złapie, tym bardziej że moja siostra przeziębiona, a ciocia ma zapalenie oskrzeli... A Mąż ma obiad z dziś...
Kawkę mam pyszną bo z ekspresu od Męża (dostałam za urodzenie Dzidziusia

), tylko niestety wersji mrożonej nie robi, a przydałoby się.
Bujaczek z fp, bardzo fajny i super się sprawdza.
magmich z włączaniem piekarnika to jesteś odważna

bo schłodzić dom po pieczeniu przy tych temperaturach to nie tak łatwo
Będzie teraz intymne pytanie... Czy sądzicie że jest to możliwe żeby być zbyt mocno zszytą po porodzie naturalnym? Byłam na kontroli u ginekologa, mówi że jest bardzo dobrze...ale cóż... jak dla mnie to mam problem techniczny w zbliżeniach z Mężem(do tego stopnia, że od porodu ich nie było).