• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Ja umiem tylko zawsze jak wstawialam to za jakis czas stawala sie tragedia i tak jakos zrylo mi to glowe [emoji19] teraz juz kilka razy mialam gotowy do wstawienia ale strach wygral...
 
Aschlee ja też umiem, mam suwaczki. Pisałam właśnie w tym sensie, że się obawiam. Pamiętam w serduchu.
Jedna potrzebuje to pokazać, druga nie. Każda z nas jest inna i mamy prawo do inności, strachu, obaw itd.
 
Ja właśnie mam inne podejście. W poprzedniej ciąży nie kupowałam nic, bo ciągle miałam czas i źle się wszystko tak czy siak skończyło. Teraz po I usg mam zamiar zacząć kompletować wyprawkę.


Demolko dzień gdy stanęło serduszko i dzień porodu Kaji to dla mnie zawsze koszmarny czas. Teraz, gdy znowu coś się dzieje, tym bardziej. Ale tak jak piszesz, mimo tego paskudnego strachu....myślę pozytywnie :tak:


Landrynko na pewno macie w okolicy jakąś prywatną klinikę. U mnie w odległości 60 mil mam za 3000 funtów kompleksową prywatną opiekę. Ja jednak wolę nie pchać się tam, tak jakbym z góry miała założyć,że coś się musi stać. Poszukaj dobrze.
 
Aschlee jeśli to ma Cię uspokoić to nie wstawiaj, jak będziesz się czuła gotowa to wstawisz.
Co do kichania dziewczyny to mam to samo, zginam się, bo czuję jakby mnie coś rozrywało od środka.
 
Madzia 3000f to masa kasy. Na razie nie stac mnie na taki wydatek. Pozatym nigdy nie szukalam prywatnej kliniki. 80f na usg to tez troche duzo.
Zreszta sama wiesz jakie sa realia zycia w uk.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry