reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Pasztet niby nie wskazany,bo z watrobka,ale prawda jest taka,że tej watrobki jest w nim nie wiele. Najlepiej upiec samemu. Ja zawsze piekę i teraz po prostu nie daję watrobki. A smalec jedz na zdrowie. Też robie sama taki z jabłuszkiem ;-)
 
Dziewczyny ja robię tak. Kupuję mięso, ok 2 kg. Łopatkę i kurczaka. Gotuję osobno każde z warzywami (seler, marchew, pietruszka i por). Kurczak jest szybko miękki, ale łopatka dość długo się gotuje, bo ma się rozpaść. Mięso gotuję dzień wcześniej. Na drugi dzień obieram mięso z udek, dzielę na kawałki łopatkę, wybieram wszystkie warzywa z wywarów. Jak daję wątróbkę, to 5 kurzych wątróbki szybko obsmażam. Do tego 3 cebule kroję na ósemki i też podsmażam (musi złapać kolorek i zapach). Moczę dwie suche bułki w mleku, odciskam. Odpalam maszynkę i wszystko miele dwa razy. Dodaję 2 jajka, troszkę gałki muszkatałowej, pieprz i sól i mieszam ręką. Próbuję na smak. Dwie keksówki smaruję masłem i obsypuję lekko mąką. Wykładam mięso starannie uklepując w blaszce. Piekę w 170 stopniach ok 2 godziny. Pasztet musi się dobrze wypiec. Chowam na noc do lodówki i rano można kroić :-) Część zazwyczaj mrożę. Wtedy po rozmrożeniu mam świeżutki :tak: Na zdjeciu wersja ze sliwka :-)

tel. czerwiec 2013 001.jpgtel. czerwiec 2013 003.jpg
 

Załączniki

  • tel. czerwiec 2013 001.jpg
    tel. czerwiec 2013 001.jpg
    22,4 KB · Wyświetleń: 45
  • tel. czerwiec 2013 003.jpg
    tel. czerwiec 2013 003.jpg
    22,1 KB · Wyświetleń: 46
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry