reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Kropek ja właśnie w poprzedniej ciąży miałam mysz w mieszkaniu, myślałam że oszaleje całą chrobotała za szafą a ja myślałam że ona jest pod podłogą a może tam była tylko się wstrętna przedostała. W tym roku wieczorem wlazla jedna do garażu, dlaczego zawsze musi to trafić na mnie od razu byłam wściekła. Mąż nastawił łapkę ze skórką od chleba i na drugi dzień było po sprawie. Ale smród już był w całym garażu. Ja się nie boję myszy ale właśnie ich posikiwanie mnie strasznie brzydzi.
Jesteśmy w szpitalu czekamy na obchód. Chłopcy grają wspólnie na tablecie a ja pije kawkę. Chociaż nie wiem czy powinnam bo z moim żołądkiem nie jest do końca ok.
 
A to my - ja i Pawełek zdjęcie z wczoraj. Ja wykończona, ale dzisiaj nie wyglądam lepiej. Z tą różnicą ze się trochę umalowałam żeby zatuszować zmęczenie.
 

Załączniki

  • 20150925_174917.jpg
    20150925_174917.jpg
    15,2 KB · Wyświetleń: 64
Hej hej u nas znowu nieprzespana noc. Te nieszczesne zeby moglyby szybciej wyjsc. Jestem w pracy mam troche do zrobienia ale sily i checi brak :(

Anit duzo zdrowka dla synka trzymajcie sie silno!

Magda jak tam dzieci czytalam ze dopadla corke jelitowka ale nie wirm czy pisalas czy juz lepiej bo mi cztery strony nie chca wyskoczyc :-/

Milego weekendu? Jakies plany macie?
 
Hej hej u nas znowu nieprzespana noc. Te nieszczesne zeby moglyby szybciej wyjsc. Jestem w pracy mam troche do zrobienia ale sily i checi brak :(

Anit duzo zdrowka dla synka trzymajcie sie silno!

Magda jak tam dzieci czytalam ze dopadla corke jelitowka ale nie wirm czy pisalas czy juz lepiej bo mi cztery strony nie chca wyskoczyc :-/

Milego weekendu? Jakies plany macie?
 
reklama
My dalej czekamy na lekarzy, podobno na noworodkach mają urwanie głowy. Pewnie do południa zejdzie ale na dobre wiadomości mogę czekać.


A i w tym szpitalu urodzili się moje chłopaki i Tymka też będę tutaj rodzić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry