• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2017

La_nina widzę, że podobnie jak ja, finiszujesz z wyprawką:)
Sojnabig dzięki! I pochwal się wózkiem.
Mam nadzieję, że ta lekarz nie będzie robiła problemów i mi też coś da, bo wolałabym znowu nie czekać na internistę.
Gdyby nie ta wizyta to bym jeszcze pospała, a tak to już po śniadaniu, pomalowana, ubrana i zaraz się zbieramy, Klaudia też wstała nieprzytomna

Chyba dzisiaj taki dzień senny :( ja wstałam o 8 bo przyjmowalismy Pana od dezynsekcji (o tak, walczymy z największym obrzydlistwem tego świata dzięki naszym sąsiadom, o zgrozo :((() miałam się położyć jeszcze na godzinkę a tu kurier zaraz będzie czyli pospane... Do tego na 16 szkoła rodzenia a pewnie wtedy by mi się najlepiej spało :P


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Ja mam po 10 sztuk ze wszystkiego w 3 rozmiarach (56,62,68): bodziakow krotki i dlugi rekaw oraz pajacykow (planuje dokupic kilka welurowych czy jakis polarowych), spodenek ze stopkami. Troche dostalam troche dokupilam ale martwie sie ze pojde do szpitala rodzic i uslysze ze co ze mnie za matka ze cos bedzie za male, za duze,za cienkie... :(
Nie wiem np.ile kaftanikow mam miec? 5 mi wystarczy?
I co ze spiochami? Inwestowac w nie? (Bo dostane jeszcze bodziakow duzo...).
Bylam dzis na Szkole Rodzenia 3,5 h! Moje hormony sa szalone, babka mowila o porodzie, uczylismy sie trzymac dzieci a mi sie plakac chcialo.. ze wzruszenia ! :d
Nie bylam sie w stanie przedstawic i powiedziec kiedy rodze bo mi sie plakac chcialo... :)
Dobrej nocki Laseczki :)
Jak Ci ktoś z takiego powodu powie "co z ciebie za matka" to go albo najzwyczajniej w swiecie olej albo opiernicz. Ja kiedyś mamie zrobiłam awanturę bo powiedziała tak do mojej siostry, gdy jej się mm dla dziecka skończylo i musiała jechać do sklepu (10 min doslownie). Nikt nie jest idealny i nie wie wszystkiego.
Co do ubranek to jest naprawdę ciężko odpowiedzieć ile. Ja lubię mieć dużo bo ja przy każdej plamce przebieram :D (takie zboczenie). U mnie najwięcej bodow i spodenek się zuzywa. Śpioszki są u mnie bardzo rzadko w uzyciu, mam tylko kilka.
 
Z bezsennościa tez nie mam problemu, w szpitalu i tak nie ma co robić to dużo śpię :) dziś zrobili mi ponownie glukoze, tym razem soczek porzeczkowy :) a od wczoraj mam za sobą 3 ktg, godzinę do poltorej, bo synuś ciągle znika i trzeba szukać go od nowa :D uparty jest :D
 
ja wolę zestaw kaftanik+ śpiochy, jest dla mnie praktyczniejszy z punktu widzenia przebierania ;) jak widać każda ma swoje preferencje, więc przy pierwszym dziecku po prostu trzeba mieć trochę tego - trochę tego i zdecydować w trakcie :) przecież w dzisiejszych czasach nie jest problemem cokolwiek kupić :) mój mąż osobiście kupował dla naszego pierwszego synka pajacyki w rozm. 56, bo te co miałam na 62 okazały się za duże o_O:D i było to dzień po porodzie :D
 
Jak tak piszecie o tych wyprawkach to nie dość, że uświadamiam sobie że już coraz bliżej do porodu to do tego wpadam w panikę, bo moja lista którą zrobiłam jeszcze nie ma końca :szok: najbardziej boję się, że o czymś zapomnę.. Chociaż mam stos ubrań to jestem raczej średnio zorientowana co tam mam :D
W ogóle ostatnio jestem jakaś nieogarnięta. Wczoraj stłukłam mężowi sztyft pod pachy, bo miał w szklanej buteleczce, później wieczorem lusterko.. gdyby nie chłop to połowę rzeczy bym pozapominała pozałatwiać. Chyba te hormony tak źle na mnie działają :)

A co do kataru i zatkanego nosa to ja w okresie jesienno-zimowym mam cały czas. A mam wilgotne powietrze, bo suszę ciągle pranie w pokojach. I ciągle tylko krople do nosa :mad:
 
Tak Was czytam, że już kończycie szykować wyprawkę i chyba też powinnam się za to zabrać.Co prawda nic kupować nie muszę, bo wszystko mam po starszym, więc zostaje mi tylko poprzeglądać te rzeczy, poprać i poprasować i gotowe:)

Ja miałam dość dużo ubranek i wyszło na to, że większość Mały założył tylko raz albo i wcale. Ogólnie wystarczyłoby mi po 5 sztuk bodów, pajacyków i spodenek z każdego rozmiaru
 
Piszecie o nawilżaczu powietrza i myślę, że u mnie w mieszkaniu jest to potwornie potrzebne bo od kiedy tu mieszkamy mamy suche nosy, usta, skórę nie ma czym oddychać mimo wietrzenia-nie ma podzielników na kaloryferach i grzeją jak szalone nawet jak zakręcę.
Przeziębienie swoją drogą ale to powietrze też mi nie pomaga.
Dlatego dziś zakupię jakieś.
Co do niedrapek-wczoraj w szkole rodzenia powiedziano nam, że mamy nie brać do porodu, że zaburzają naturalne odruchy dziecka..
Ale powiem Wam, że mieliśmy 1 lalkę na parę a powinny być 2, mąż cały czas chciał wszystko robić, a jak mi oddawał lalkę ja czegoś nie wiedziałam to mówił "no wiesz, to takie logiczne" i wszyscy się śmiali taki nadgorliwy i chętny.. I te worki do siedzenia (sake) no kurde na godzinę dla mnie to było dobre, potem już bym wolała krzesło zwykłe :)
 
Turluturlu, wystarczy mokry ręcznik rzucić na kaloryfer i nawilżacz gotowy;)
Joanna mi by na pewno nie starczyło po 5 sztuk, bo 4 sztuki szły dziennie;)
Supermysz, mam nadzieję, że w ciąży kropli nie używasz, bo nie wolno..
Zdecydowanie wolę body + półśpiochy/śpiochy/pajacyk. Kaftaniki zakładałam jak było zimno przy zestawie body+półśpiochy. Na gołe ciało ich nie używałam, bo mnie denerwowało, że się podwijają na plecach.
Świetnie, w kolejnej aptece też nie ma tego co mi doktor zaleciła:/ Zamówiłam, mąż odbierze wieczorem.
 
reklama
Jagódka mój Mały nie ulewał, więc tyle by mi wystarczyło, ubierałam go albo w pajacyk, albo w body+półśpiochy lub spodenki, wszystko zależy od dziecka:) też nie lubię kaftaników, ani żadnych ubranek zapinanych na plecach
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry