Ja przyjęłam taką taktykę, że robię badania prenatalne u bardzo dobrego genetyka, takie pogłębione z echem serca i oceną każdego narządu plus testy pappa. Jeśli wszystko będzie ok to na tym poprzestanę, a jeśli tfu tfu będzie potrzeba pogłębionej diagnostyki to wtedy będę myśleć o tych testach dodatkowo płatnych. Nie będę ich robić, jeśli na usg i z pappa wyjdzie wszystko dobrze, bo mam takie podejście, że i tak co by nie było to urodzę dziecko, więc wolę żyć w niewiedzy niż 9 miesięcy rwać włosy z głowy w razie jakby coś na nich wyszło. Tym bardziej że w przypadku jakichś genetycznych nieprawidłowości nie da się nic zaradzić. A na tyle ufam temu lekarzowi od prenatalnych, że wiem, że jak on powie że wszystko jest dobrze, to wszystko będzie dobrze i nie będę musiała jeszcze tego potwierdzać