reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Od południa staram sie was poczytać, ale to nie łatwe, dopiero 2 watki zaliczyłam, a gdzie reszta...wiec wybaczcie jak coś przeoczę i nie doczytam...

i dobrze być znowu z Wami..

Joanna wiem jak trudno odpocząć z trójka dzieci, ale wierz mi ze jest na pewno ktoś kto ci pomoże, ale musisz znacząc prosić..ja to dopiero niedawno zrozumiałam...Musisz o siebie zadbac..bo to sie może żle skończyć..i wcale nie musisz co dzień serwować zarąbistych obiadów, ani deserów, wypruwać sobie żyły by było wzorowo...nie warto..
tak MYSIA masz racje i dlatego dziś wykorzystalam zupkę chinską, na deser dzieci zrobły sobie same szybki kisiel w kubku w niedzielę nie ma już dwoch dan tylko jedno i też taki żeby nie stac przy garach i nauczyłam dzieci myc naczynia Mamy tez kartki do baru i tez przynosimy gotowe dania także to juz zostalo rozwiązane A jeżęli chodzi o pomoc to niestety nic sie nie zmieni moja teściowa jak ma sie zając dziecmi to już dzień przed jest chora mialam sąsiadkę ale jej odbija bo raz na 2 tygodnie sie obraża a po reszte jakoś tka mi dziwnie obarczać obce osoby z ktorymi nie utrzymuje bliskich kontaktow trójka dzieci PRZESTLO byc wzorowo bo odpuszczam sobie prasowanie i tylko skladam a dzieci mają same sobie pochować czasami mężowi uprasuje koszule Wojtek sam z siebie ostatnio odkurza bo dzieci zauważyły że nie czuje sie najlepiej a najlepsze w tym wszystkim jest to że juzzrozumialy co znaczy szacunek dopracy Wojtek jak podkurza to potem sie zlosci jak widzi że Gabi czy Zuia nakruszy i mówi -a ja sie tak nameczyłem :tak:
 
reklama
już dawno powinnam tak zrobić DZIęKUJę Wam kobitki za wszystkie dobre słowa i nie tylko bo jedna osoba bardzo mna potrząsnęła żałuję tylko że się nie możemy spotkać bo ja l najlepiej sie z Wami czuję :tak: i tyle
 
reklama
i ja również życzę ci dużo zdrówka :tak::tak::tak: no i żeby dzieciaczki były grzeczne :tak: ja z jedną Emilką nie daję rady i czasem wychodzę z siebie a co dopiero trójkę okiełznać :szok:;-)
No własnie też sobie pomyślałam,a Kuba uchodzi za dość grzeczne dziecko(czasem jednak różki wystają),ale jak mówi moja znajoma "grunt to dobra organizacja".Ma dwójkę malutkich dzieci,które jeszcze dwóch lat nie skończyły,no i musi prosic rodzinke o pomoc,czy znajomych.Bo wyjście na spacer,to nie lada wyzwanie.Mi sie marzy większa rodzinka,ale boje sie,że sobie nie poradzę z obowiązkami...:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry