reklama

Mamusiu, skąd się biorą dzieci?

reklama
Mnie Damian na szczęście zapytał w domu :tak:
Kiedyś czytałam, że jeśli dziecko zada kłopotliwe pytanie gdzieś w sklepie czy w gościnie, to można mu odpowiedzieć, że porozmawiamy o tym, jak wrócimy do domu. I wtedy należy w domu porozmawiać, nawet jak dziecko już zdąży zapomnieć :tak:
Jacki domaga sie zawsze odpowiedzi natychmiast a wtedy wszystkich wmurowalo:tak::baffled: bo nikt sie tego niespodziewal :baffled:
 
Ja tez uważam, że jak dziecko pyta nalezy odpowiedzieć zgodnie z prawda ale na poziomie dziecka by zrozumiało, nie żadne tam naukowu dyrdymały;-) nie wolno napewno udawać, że pytanie nie padło

Hubek czasem złapie się za siusiaczka, raz w wannie odkrył nawet ze sprawia mu to frajdę, ale odwróciłam jego uwagę jakimis zabawkami i dał spokój, to na tym etapie chyba najlepsze i jedyne rozwiazanie:tak:
 
Ja całkowicie przychylam się do odpowiedzi Kasid... napisałas Kasiu wszystko co najważniejsze i ujęłas to tak, że lepiej się nie da. Ja też jestem zdania, że nie ma co robić tajemnicy z tak naturalnej rzeczy jak ciąża i poród.
Można też posiłkować się przykładami ptaszków, rybek, kotków itd....
Pewnie nie pamiętasz już tytułu tej książeczki, która była taka dobra?
 
reklama
Ale teraz w księgarniach jest tyle literatury, że na pewno znajdziemy coś co nam pomoże w tej kłopotliwej chwili :)
Pamiętam że jak ja byłam mała, to mama próbowała mi wytłumaczyć to zgodnie z rzeczywistoscia, ale chyba jej sie nie udało, bo przez długi czas myślałam, że tatuś musi tam nasiusiać mamusi... heh..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry