Opowiedziałam Stasiowi, że aniołek wycina sobie taką dziurkę w chmurce, żeby popatrzeć czy dzieci są grzeczne i żeby uważał, bo jak akurat będzie patrzył na nasz dom, a Staś będzie niegrzeczny, to nie dostanie prezentu. Staś był psotny, więc mówię ostrym tonem: Stanisław mam już dosyć twojego zachowania!! na co mały biegnie do okna i krzyczy:
"Aniooooołku, mama na mnie krzyczy!!! Widzisz to??!! Ona chyba nie zasłużyła na prezent!!"