irtasia27
Mamy lutowe'07 Wdrożona(y)
rany, biedny maluszek:-( i rodzice - współczuję....:-(
i nikt nie wykryl tego wczesniej???....![]()


ona poszla bo sie juz niepokoila zeby pol roczny maluch niedzwigal glowy a jak zajazyla ze nieslyszy to sie zaczela bieganina
i maly byl donoszonym dzieckiem


ufffff...............
A lekarze wcześniej,gdzie oni byli?U nas przecież na każdym szczepieniu badali dośc dokładnie Kubulka i sprawdzali jego umiejętności,tak pobieżnie,podstawowe rzeczy,ale sprawdzali...
Rodzicom współczuję, ale też się dziwię, wydaje mi się, że juz dawno powinni iść do lekarza, przecież półroczne dzieci już zaczynaja siadać, a on główki nie potrafił dźwigać... Poza tym już czteromiesięczne dziecko odwraca się za głosem już w czwartym miesiącu...