Witam. Nastroje kiepskie, jeszcze trochę czasu musi upłynąć...
Ja ostatnio jakaś zakręcona, z rąk mi wszystko leci, nie mogę się na niczym skupić.
Od czwartku zostaję sama na 2 dni do soboty, małżonek wyjeżdża do Lublina i Warszawy.
Miśka, wyobrażam sobie, że Wiki się musiała bardzo stęsknić, moja Oli rzuca mi się na szyję jakbyśmy się wieki nie widziały, nawet jak wyjdę na kilka godzin, a co tu dopiero mówić o kilku dniach i nocach bez mamy.
Agusia, gratulacje!
Zdrówka dla Kubusia i Kondzia.
Rozalka, fajnie, że z maluszkiem wszytko w porządku.